FORLUX - FUGI CZYSTE W MIG!


Hej Kochani! 

 

Jak się macie? Weekend minął mi błyskawicznie, ale wreszcie udało mi się zorganizować troszkę wolnego czasu, by przygotować dla Was nowy wpis. Zaprezentuję Wam w nim środek, który czyści fugi w 30 sekund i nie trzeba ich już wcale szorować! Wystarczy tylko nanieść go na łączenia płytek, odczekać pół minutki i przemyć je wodą. Brzmi świetnie, prawda? Czy jednak obietnice producenta faktycznie zostały spełnione? O tym już za chwilkę.

 

Forlux Czysta Fuga 

(do kupienia >TUTAJ<) 

 


 Forlux CZYSTA FUGA (SF 01) to silnie skoncentrowany płyn do gruntownego czyszczenia fug. Świetnie sprawdzi się jako środek do użytku domowego, jak i również przemysłowego. Bez wysiłku i w bardzo szybkim tempie oczyszcza nawet mocno zabrudzone fugi. Odświeża je i przywraca ich pierwotny odcień. W przypadku mycia lekko zabrudzonych powierzchni należy rozcieńczyć go z wodą w stosunku 1:1. Przed rozpoczęciem pracy warto jednak zrobić próbę w jakimś mało widocznym miejscu, ponieważ środek może uszkodzić lub odbarwić płytki, które nie są odporne na działanie kwasu. 

Z racji tego, iż detergent mieści się w litrowej i nie do końca poręcznej butli, w celu ograniczenia jego nadmiernego zużycia przygotowałam sobie mieszankę w plastikowym pojemniczku, a do jej nanoszenia użyłam starej szczoteczki do zębów. Wydaje mi się, że jest to najbardziej ekonomiczne rozwiązanie. Wykorzystujemu wtedy dokładnie tyle płynu, ile potrzeba ;) Nie ma sensu ochlapywać nim całych płytek.


Na powyższych zdjęciach możecie zauważyć, że środek działa natychmiast po naniesieniu go na brudną szczelinę. Od razu zaczyna się bielić (musować). Nie wymaga też żadnego szorowania, tak więc mycie fug staje się lekkie, przyjemne i przede wszystkim błyskawiczne. Osobiście polecam czyścić kilka na raz i dopiero przemywać je wodą. W pół minutki można naprawdę sporo zdziałać, a środek nie zrobi im żadnej krzywdy, nawet, jeśli pozostawimy go na nieco dłuższy czas. 
Mi zdarzyło się odczekać nawet 1-1,5 minuty i im to nie zaszkodziło. Jak widzicie, moje płytki wyglądają tak samo dobrze jak przed myciem, z tą różnicą, że fugi między nimi się bardzo rozjaśniły ;) Wprawdzie po wyschnięciu miejscami trafiały się niewielkie plamki, ale szybko przemyłam je drugi raz i wyszło idealnie. Jedyne co po tych zabiegach musiałam jeszcze uczynić, to 2-krotnie umyć podłogę, ponieważ po całkowitym wyschnięciu była pokryta białym osadem. Dla mnie to jednak nie problem ;) Zrobię wszystko, byle by nie klęczeć pół dnia i nie szorować fug. Nigdy tego nie lubiłam, a mam ich całkiem sporo do czyszczenia ( te ze zdjęć są akurat z części domu, która należy do moich rodziców).
 
No dobrze... To teraz możecie porównać sobie efekty mojej pracy. Mam nadzieję, że dostrzeżecie jakąś różnicę ;)


 TAK BYŁO PRZED MYCIEM:


A TAK JEST PO:


 Myślę, że w przypadku jaśniejszych płytek efekt byłby wyraźniejszy, jednak gwarantuję Wam, że różnica jest kolosalna! Zdjęcia niestety aż tak dokładnie tego nie oddają. W każdym bądź razie Forlux do fug spisał się na medal i teraz będę bardzo często po niego sięgać ;) Wam również to polecam, bo warto!

PS: Tutaj możecie obejrzeć sobie jeszcze przykładowy filmik, ukazujący działanie prezentowanego detergentu:


(link)
 


4 komentarze:

  1. Właśnie oglądałam ten filmik tu najbardziej widać efekt bo płytki zapuszczone ale widać jak super działa 👌 👍

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę stwierdzić, że uzyskanie czystości fug zawsze było dla mnie wyzwaniem. Najbardziej nienawidzę tych w łazience... Muszę wypróbować rekomendowany przez Ciebie produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To rewelacyjny środek . Tak jak pokazałaś na zdjęciach od razu widać jak działa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Widać,że działa i nie trzeba się za dużo namęczyć na kolanach :)

    OdpowiedzUsuń

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie.

Copyright © 2014 Blog testerski , Blogger