Kosmetyczne nowości z drogerii internetowej Bee.pl - czyli robimy bezpieczne zakupy bez wychodzenia z domu.


Hej Kochani!

 

Ciągłe przesiadywanie w domu i spędzanie czasu w gronie najbliższych ma masę zalet. Czasami jednak każdy z nas potrzebuje odrobiny oddechu, dlatego właśnie postanowiłam odpocząć od szarej codzienności, usiąść do komputera i przygotować dla Was wpis, w którym zademonstruję Wam swoje najnowsze, kosmetyczne zamówienie z drogerii internetowej BEE.PL. Wspomniane miejsce to sklep ze zdrową żywnością i kosmetykami, a więc coś w sam raz dla fanów bio i eko produktów. 

 W moim sklepowym koszyczku znalazły się przede wszystkim kosmetyki naturalne z niższej półki cenowej, które już dawno chciałam poznać, lecz wcześniej nie było ku temu okazji. Teraz jednak staram się unikać sztucznych dodatków i chemii, oraz otaczać się w miarę zdrowymi środkami pielęgnacyjnymi, stąd właśnie moje wybory. 

 

 

Produkty, które miałam okazję wypróbować to:



Babuszka Agafia, Maska do włosów drożdżowa pobudzająca do wzrostu

 


Słynna maska drożdżowa powstała na bazie drożdży piwnych, olei tłoczonych na zimno, soku z brzozy i ziół. Nie zawiera dodatków w postaci silikonów, parabenów i PEG, tak więc może być stosowana przez osoby z bardziej wrażliwą skórą. Producent zapewnia, iż jej regularne stosowanie wzmocni włosy i pobudzi je do wzrostu. Co więcej, staną się one miękkie i zdrowe.
 
Składniki aktywne w masce:
  •     Drożdże piwne - wzmacniają strukturę włosów, przyspieszają wzrost.
  •     Olej z kiełów pszenicy - regeneruje strukturę włosów.
  •     Sok z brzozy - wzmacnia cebulki.
  •     Olejki tłoczone na zimno - ułatwiają rozczesywanie, dodają blasku.
 

 Maskę zamówiłam ze względu na liczne pochlebne opinie, które czytałam na jej temat. Jest to produkt dość tani i łatwo dostępny. Ma formę wygodnego, plastikowego słoiczka z grafiką, sugerującą naturalny skład. Konsystencja kosmetyku jest gęsta i przypomina żel, dzięki czemu łatwo nanosi się ją na włosy. Z kolei jej zapach jest łagodny, ale sztuczny i chemiczny, przez co kompletnie nie przypadł mi do gustu. Na szczęście po wysuszeniu praktycznie nie czułam go na włosach, co było dla mnie wielką ulgą. 
Kosmetyk stosowałam regularnie co 2-3 dni przez ostatnie 3 tygodnie. Nakładałam go na włosy po każdym myciu, a po kilku minutkach obficie spłukiwałam wodą. Powiem szczerze, że mimo początkowej niechęci produkt ten całkiem pozytywnie mnie zaskoczył. Spodziewałam się raczej tego, że moje włosy staną się jeszcze bardziej suche i sianowate. Na szczęście tak się nie stało, a maska ładnie je odżywiła i wygładziła. Moje kosmyki stały się miłe w dotyku, podatne na układanie i jednocześnie pełne objętości. Plusem jest także duża wydajność produktu, choć nie ukrywam, że przy moich długich włosach jednorazowo zużywam go całkiem sporo. Osobom z krótkimi fryzurkami opakowanie 300ml wystarczy bez wątpienia na bardzo długi czas. Co do obiecanego wzrostu włosów - raczej nie ma się co po niej tego spodziewać, bo maskę przede wszystkim nakłada się na długość włosów, a nie na skórę. Poza tym nawet picie drożdży w tabletkach nie daje efektów WOW, szczególnie, jeśli ich wypadanie wiążę się z kiepską dietą i zdrowiem, więc raczej skupiła bym się tutaj na fajnych efektach pielęgnacyjnych, jakie można dzięki niej uzyskać. Ja mogę śmiało powiedzieć, że jestem z nich zadowolona :)

Nutka, Żel z glinką do mycia twarzy

 

 

Żel do twarzy Nutka jest produktem przeznaczonym do dokładnego i jednocześnie delikatnego oczyszczania skóry z zanieczyszczeń i resztek makijażu. Produkt ma łagodzić podrażnienia i dzięki zawartości ekstraktu z konopi polskich sprawiać, iż stanie się ona zregenerowana, nawilżona i promienna.

Główne zalety produktu:
  • Naturalny skład.
  • Brak podrażnień.
  • Obecność białej glinki, poprawiającej stan skóry.
  • Ekstrakt z konopi o działaniu łagodzącym i nawilżającym.
 

Kosmetyk marki Nutka trafił do mojego koszyka z czystej ciekawości. Nigdy nie stosowałam żadnych produktów tego producenta, dlatego postanowiłam pilnie nadrobić zaległości i wyrobić sobie o nim zdanie.

Żel mieści się w niewielkiej, wygodnej i bardzo miękkiej tubce z ciekawą oprawą graficzną. Jego konsystencja jest kremowa, gęsta i wydajna, natomiast zapach - świeży i naprawdę bardzo przyjemny. W składzie produktu znajdziemy m.in. drogocenny olej ze słodkich migdałów, masło shea, glicerynę, masło z nasion kakaowca, olej i ekstrakt z nasion konopii siewnej. To właśnie dzięki nim kosmetyk tak pozytywnie wpływa na cerę. Świetnie radzi sobie z jej oczyszczaniem i jednocześnie poprawia jej wygląd, oraz poziom nawilżenia. Jako osoba ze skłonnością do wyprysków nie zauważyłam, aby krostek nagle zaczęło przybywać. Raczej jest odwrotnie - moja cera bardzo się polubiła z produktem marki Nutka i wygląda zdrowo, oraz promiennie. Z dnia na dzień staje się też bardziej gładka, a przesuszone skórki, które do tej pory zawsze było widać przy nakładaniu podkładu, praktycznie zniknęły. Oczywiście stosowałam w tym czasie też inne produkty, ale tylko ten jest całkowicie nowy, więc uważam, że w dużej mierze jest to jego zasługą. Myślę więc, że będę go zamawiać częściej.


Sonett Płyn do mycia naczyń

 

Produkt nie zawiera:

  • surowców petrochemicznych
  •  syntetycznych środków zapachowych
  •  syntetycznych barwników 
  • syntetycznych konserwantów
  • surowców modyfikowanych genetycznie
  • enzymów
  • składników alergizujących
  • fosforanów
  • wybielaczy optycznych
  • zwierzęcych tłuszczy i innych surowców z martwych zwierząt


 

 Płyn do naczyń marki Sonett to środek wegański, który jest łagodny dla skóry i jednocześnie zabójczy dla tłuszczu, oraz brudu. Mimo pozornie lekkiej, rzadkiej konsystencji bardzo dobrze się pieni i świetnie usuwa każde zanieczyszczenie. Wystarczy niewielka ilość by umyć nim pełen zlew naczyń, a piana utrzymuje się aż do samego końca. Bardzo spodobało mi się w nim także to, że moje dłonie nawet bez użycia rękawiczek nie robią się suche i podrażnione, lecz wyglądają dobrze. Zarówno skład, jak i działanie płynu zrobiły na mnie ogromne wrażenie, więc bez wątpienia zagości on w mojej kuchni na długi, długi czas.


 

Bambo Nature, Chusteczki nawilżane

 

 

Bezzapachowe chusteczki dla dzieci wykonano z delikatnej, miłej dla skóry dzieci włókniny, która nie zawiera w sobie chloru, ani innych wybielaczy optycznych. Co więcej w chusteczkach nie zastosowano również substancji zapachowych i barwiących, silikonów, parabenów, fenoksyetanolu i alkoholi (często uczulających).

 

  Jak pewnie doskonale wiecie, nie posiadam jeszcze dzieci, stąd może nieco zdziwić Was fakt, iż zamówiłam sobie chusteczki nawilżane dla maluszków. Myślę jednak, że nie tylko ja tak robię. Tego typu dobrej jakości chusteczki są bardzo praktyczne i przydają się w każdym domu, oraz w wielu różnych przypadkach.


Do czego najczęściej stosuję chusteczki nawilżane? :

1. Odświeżanie butów, torebek, tapicerki.
2. Wycieranie kurzu na meblach.
3. Czyszczenie kokpitu w samochodzie.
4. Czyszczenie rąk poza domem.
5. Odświeżanie pilota do TV.
6. Zapieranie plam.
7. Wycierania plam z podłogi.
 
Pomysłów na użycie chusteczek dla dzieci jest wiele, dlatego chętnie poznam też Wasze sposoby na ich wykorzystanie :) I dodam, że te na zdjęciach są naprawdę fajne i delikatne dla skóry. Sprawdzają się u mnie wyśmienicie!
Drogeria internetowa BEE.PL to miejsce pełne ciekawych produktów z jeszcze ciekawszymi składami. Można tam kupić mnóstwo naturalnych kosmetyków (i nie tylko) w bardzo przyzwoitej cenie, a sama możliwość dostawy do domu to ogromne ułatwienie w czasach obecnie panującej epidemii. Teraz przede wszystkim takie zakupy są dla nas bezpieczne, dlatego też warto z nich korzystać póki to jeszcze możliwe. Może troszkę dłużej się na nie czeka, ale zdecydowanie warto. Ja już planuję kolejne zamówienie, a Wy? :)
 

4 komentarze:

  1. Świetne kosmetyki i chusteczki też super 👌

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie chętnie poznam. Widzę, że ceny są kuszące więc też sobie to zamówię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie skorzystam w obecnym czasie i zamówię przez internet kosmetyki i zdrową żywność.

    OdpowiedzUsuń
  4. Który kosmetyk można stosować KP? Mam problem z włosami mam wrażenie że pół wyleciało :(

    OdpowiedzUsuń

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie.

Copyright © 2014 BLOG TESTERSKI , Blogger