Krem BB marki VIANEK z ekstraktem z jeżówki - DROGERIA WAPTEKA


Cześć Kochani!

Upalne lato daje w kość, a człowiek nie ma na nic siły. Mimo wszystko nawet w tak ciężkie dni trzeba jakoś funkcjonować i przede wszystkim dobrze wyglądać. Jak każda kobieta nie wyobrażam sobie wyjść z domu bez choćby lekkiego makijażu. Mając jednak na uwadze fakt, że wysoka temperatura i ciężki podkład to nie najlepsze połączenie, postanowiłam wypróbować lżejszego kremu BB marki Vianek. Dostępny jest on w 2 odcieniach - jasnym i ciemnym. Po obejrzeniu próbek kolorów na pojemniczkach zdecydowałam, że wybiorę ciemniejszy tak, by pasował do mojej opalenizny. Czy jednak był to dobry wybór, a sam krem jest godny polecenia? O tym już za chwilkę...

Łagodzący krem do twarzy BB SPF 15 z ekstraktem z jezówki (kolor ciemny)

(KLIK

 


Skład: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Vitis Vinifera Seed Oil, Zinc Oxide, Helianthus Annus Seed Oil, Titanium Dioxide, Glycerin, Sorbitan Stearate, Sucrose Cocoate, Glyceryl Stearate, CI 77492, Cetearyl Alcohol, Echinacea Purpurea Root Extract, Stearic Acid, Hydroxystearic Acid, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Xanthan Gum, Phytic Acid, Parfum, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, CI 77491, CI 77499, Citral, Citronellol, Geraniol, Limonene, Linalool


Kilka słów od producenta:

"Lekki, wielofunkcyjny krem do pielęgnacji na dzień, zawierający tylko filtry fizyczne (tlenek cynku i dwutlenek tytanu), chroni skórę wrażliwą i podrażnioną przed szkodliwym działaniem promieni UV. Naturalne pigmenty ujednolicają koloryt, korygują drobne niedoskonałości i rozświetlają cerę. Dzięki zawartości składników nawilżających (m.in. ekstrakt z jeżówki purpurowej) i łagodzących (alantoina), krem może być aplikowany samodzielnie lub stanowić świetną bazę pod inne kosmetyki kolorowe."


Krem BB marki VIANEK mieści się w niewielkim, kolorowym pojemniczku z dozownikiem. Jego kwiecista oprawa graficzna bardzo przypadła mi do gustu. Sugeruje ona zawartość w kremie ekstraktu z Jeżówki (kwiatu leczniczego i ozdobnego). To chyba jednak nikogo nie dziwi, gdyż wspomniana marka wszystkie swoje produkty przygotowuje na bazie ziół, kwiatów i innych składników pochodzenia naturalnego. 
Prezentowany krem BB praktycznie nie ma zapachu (może delikatnie zalatuje czymś, przypominającym kredę), a jego konsystencja jest bardzo lekka. Powiem szczerze, że przez upały zrobił się wręcz wodnisty i zawsze przed planowanym użyciem staram się go na kilka godzin przechowywać w chłodniejszym miejscu, aby odzyskał swoją pierwotną, bardziej kremową postać. 
Tak jak wspominałam już wcześniej, w moje ręce trafił kolor ciemny, który całkiem fajnie zgrywa się z moją opalenizną. Po nałożeniu go na twarz byłam zadowolona z uzyskanego efektu. Moja skóra nabrała bardziej jednolitej barwy bez smug i zniknęło też sporo przebarwień. Brakowało mi jednak matowego wykończenia. Właściwie to od samego początku moja twarz była błyszcząca, a po godzinie bardzo się świeciła. Nie obyło się więc bez pudru matującego. Od razu mówię, że osoby, które mają sporo wyprysków nie powinny spodziewać się, ze krem BB je zakryje. O ile radzi on sobie z drobnymi plamkami i piegami, o tyle wyraźne krostki pozostają bez większych zmian - a więc bez korektora raczej się nie obejdzie ;)
Poza kilkoma drobnymi wadami, krem marki VIANEK ma całą masę plusów. Przede wszystkim nie przeciąża mojej cery mieszanej i nie zapycha porów. Bardzo fajnie wyrównuje koloryt skóry i dobrze ją nawilża. Po jego użyciu jest ona gładka, miękka i właściwie nie da się wyczuć, że ma się go na buzi. Krem BB można też stosować jako bazę pod makijaż. Ja jednak nie nakładałam już na niego dodatkowych kosmetyków (jedynie puder matujący i czasem róż) bo latem i tak wszystko by "spłynęło". W tak gorące dni korzystam z niego solo. Może nie jest w 100% idealny, ale ma wiele cech, które sobie bardzo cenię. Poza tym jego wartościowy skład korzystnie wpływa na stan mojej skóry ( na pewno 100 razy lepiej niż ciężkie podkłady), a cena produktu nie jest wysoka - waha się w ok. 20 zł. Myślę więc, że zważywszy na dość trudne (jak dla makijażu) warunki pogodowe spisuje się on bardzo dobrze. Dzięki niemu cera może troszkę odetchnąć od innych, znacznie mniej naturalnych kosmetyków, które goszczą w damskich kosmetyczkach.  


Szczerze polecam go każdej kobiecie, której zależy na delikatnej poprawie koloru skóry i zakryciu drobnych plam z jednoczesnym efektem nawilżenia. Krem marki VIANEK sprawdza się dobrze w takiej roli! ;)


 

10 komentarzy:

  1. Znam te markę i kremy BB również. Bardzo delikatne i lekkie, ale z dodatkiem jeżowki nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używałam, ale lubię krem bb, aktualnie mam z garniera ma ładny zapach, ale jest za tłusty na teraz. Ten Vianek jest fajny , bo ma spf15

    OdpowiedzUsuń
  3. tego kremu nie znam, markę tak i bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Idealne rozwiązanie na lekki makijaż, który doda świeżości :) Tego kremu jeszcze nie używałam, ale chętnie sprawdzę po takiej rekomendacji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tego konkretnego kremu nie używałam jeszcze. Ale zdecydowanie by mi się przydał taki lekki krem na te upały

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię tą markę a tym kremem mnie zaciekawiłaś by go poznać :)

    OdpowiedzUsuń

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie.

Copyright © 2014 Blog testerski , Blogger