Salon jak z katalogu? Zacznij od tego dodatku! – lustro glamour

Salon jak z katalogu? Zacznij od tego dodatku! – lustro glamour

 


Przeglądając zdjęcia pięknych salonów w magazynach wnętrzarskich czy na stronach internetowych, łatwo odnieść wrażenie, że stworzenie takiej przestrzeni wymaga ogromnego budżetu. Tymczasem sekret tkwi nie tylko w meblach, ale przede wszystkim w dodatkach. To one budują klimat wnętrza, dodają mu elegancji i sprawiają, że całość wygląda pięknie.

Jednym z elementów, który potrafi odmienić salon w zaledwie kilka chwil, jest lustro glamour. To dekoracja, która od lat nie wychodzi z mody i doskonale odnajduje się zarówno w klasycznych, jak i nowoczesnych aranżacjach.


Dlaczego lustro glamour robi wrażenie?


Lustro jest jednym z niewielu dodatków do wnętrz, który jednocześnie pełni funkcję praktyczną i dekoracyjną. Odpowiednio zawieszone odbija światło, dzięki czemu wnętrze wydaje się jaśniejsze i bardziej przestronne. W przypadku luster Glamour, ich dekoracyjny charakter sprawia, że często zastępują one obrazy bądź inne ozdoby ścienne. Stają się centralnym punktem pomieszczenia.




Pokój pełen światła i elegancji


Naturalne światło potrafi całkowicie odmienić wnętrze. Nie każdy pokój ma jednak duże okna lub idealne doświetlenie. W takiej sytuacji lustro staje się prawdziwym sprzymierzeńcem. Zawieszone naprzeciwko okna lub w miejscu, gdzie odbija światło lamp, sprawia, że całe pomieszczenie wydaje się bardziej przestronne i większe.


Jak wybrać idealne lustro glamour?


Model lustra najlepiej dopasować do wielkości pomieszczenia oraz stylu wnętrza. Do przestronnych salonów idealnie pasują większe lustra. W mniejszych wnętrzach świetnie sprawdzają się modele o lżejszej formie. Coraz większą popularnością cieszą się również lustra z dekoracyjnymi nadrukami, subtelnymi złotymi detalami czy motywami inspirowanymi marmurem. Dzięki nim można wprowadzić do salonu odrobinę luksusu.


Gdzie najlepiej powiesić lustro?


Najlepiej tam, gdzie będzie miało szansę współpracować ze światłem. Najlepszym miejscem jest ściana naprzeciwko okna lub przestrzeń nad komodą, konsolą czy sofą. 




Z czym łączyć lustra glamour?


Jak zapewne zauważyliście, współczesny styl glamour jest bardzo subtelny. A dekoracyjne lustra pięknie komponują się z drewnem, jasnymi ścianami, miękkimi tkaninami i naturalnymi dodatkami. Świetnie wyglądają również w towarzystwie szkła, złotych akcentów, marmurowych dekoracji czy nowoczesnego oświetlenia.


Wierzcie mi, czasem wystarczy jeden dobrze dobrany dodatek, aby pokój /salon zyskał zupełnie nowy wygląd. Lustra glamour należą do tych elementów wyposażenia, które niesamowicie zdobią wnętrze. Rozjaśniają przestrzeń, optycznie ją powiększają i nadają aranżacji lekkości.

Jeśli szukacie inspiracji do urządzenia salonu lub planujecie metamorfozę swojego wnętrza, warto zobaczyć kolekcję luster glamour dostępną na stronie : https://prismalumino.pl/lustra-dekoracyjne/glamour.


Podsumowanie


Piękne wnętrze nie zawsze wymaga dużych zmian. Czasami wystarczy niewielki element, który przyciągnie wzrok i nada przestrzeni całkiem nowego charakteru. Lustra glamour to ponadczasowa dekoracja, która potrafi sprawić, że pomieszczenie wygląda bardziej elegancko i nowocześnie.


Pozdrawiam 😊 


(Artykuł sponsorowany)

Po ilu godzinach można prowadzić samochód po alkoholu? Recenzja alkomatu BACscan® F-50 Ultra

Po ilu godzinach można prowadzić samochód po alkoholu? Recenzja alkomatu BACscan® F-50 Ultra


 

Czy po kilku godzinach od wypicia alkoholu można już bezpiecznie prowadzić?


To jedno z najczęściej zadawanych pytań przez kierowców. Po weselu, grillu z rodziną czy spotkaniu ze znajomymi wielu z nas zastanawia się, czy organizm zdążył już całkowicie pozbyć się alkoholu. Wtedy w naszych głowach pojawiają się pytania: „Po ilu godzinach mogę prowadzić samochód po spożyciu alkoholu?”

Niestety nie istnieje jedna konkretna odpowiedź, która będzie odpowiednia dla każdego. Tempo spalania alkoholu jest kwestią indywidualną i zależy od wielu czynników. Właśnie dlatego coraz więcej osób decyduje się na sprawdzenie swojej trzeźwości za pomocą alkomatu wyposażonego w sensor elektrochemiczny. Z tego względu dzisiaj pokażę Wam bardzo fajny alkomat alkomat BACscan® F-50 Ultra, który mam przyjemność posiadać. 


Po ilu godzinach można prowadzić samochód po alkoholu?


Na tempo usuwania alkoholu z organizmu wpływa całe mnóstwo czynników, między innymi:

- masa ciała i płeć,

- wiek,

- ilość i rodzaj wypitego alkoholu,

- spożyte posiłki w trakcie,

- metabolizm.


Prawda jest taka, za trudno ocenić to bez badania alkomatem. W praktyce dwie osoby, które wypiją identyczną ilość alkoholu, następnego dnia mogą uzyskać zupełnie różne wyniki pomiaru. Dlatego nie warto kierować się wyłącznie ilością godzin, które minęły od zakończenia imprezy.



Dlaczego warto sprawdzić trzeźwość alkomatem?


Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest wykonanie pomiaru przed planowaną podróżą. Dobrej jakości alkomat pozwala ocenić zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Trzeba pamiętać, że pomiar musi być wykonany zgodnie z instrukcją producenta, a urządzenie musi być regularnie kalibrowane, aby zachować swoją dokładność.


BACscan® F-50 Ultra – moja recenzja


Wśród alkomatów znalazłam niedawno ciekawy model BACscan® F-50 Ultra. To alkomat wyposażony w platynowy sensor elektrochemiczny nowej generacji, który odpowiada za precyzyjne i stabilne pomiary. Największą zaletą technologii elektrochemicznej jest wysoka selektywność. Sensor reaguje przede wszystkim na alkohol etylowy, dzięki czemu ryzyko zafałszowania wyniku przez inne substancje jest znacznie mniejsze niż w przypadku prostszych alkomatów.

Już po pierwszym kontakcie z urządzeniem zauważyłam, że producent postawił na prostą obsługę. Alkomat dobrze leży w dłoni, a czytelny wyświetlacz LED umożliwia wygodne odczytanie wyniku nawet wieczorem.




Najważniejsze parametry BACscan® F-50 Ultra


Urządzenie oferuje zakres pomiaru od 0,00 do 4,00‰, a wynik prezentowany jest z rozdzielczością 0,01‰. Producent deklaruje dokładność na poziomie ±0,05‰ dla wartości 1,00‰, pod warunkiem regularnej kalibracji. Plusem jest też szybka gotowość do pracy. Pierwszy pomiar można wykonać już po około 15–35 sekundach od uruchomienia urządzenia.

Praktycznym dodatkiem jest pamięć 10 ostatnich wyników, dzięki której można porównać kolejne pomiary.


Dodatkowe funkcje


- Czujnik przepływu powietrza

Kontroluje poprawność wykonanego wydechu, dzięki czemu zmniejsza ryzyko błędnego pomiaru.


- Kontrola temperatury pracy

Chroni urządzenie przed negatywnym wpływem zbyt wysokiej lub zbyt niskiej temperatury.


- Przypomnienie o kalibracji

Regularna kalibracja jest niezbędna, aby alkomat zachował jak najlepszą dokładność.


- Automatyczna kontrola poprawności działania



Jak prawidłowo wykonać pomiar alkomatem?


O tym należy pamiętać:

- warto odczekać przynajmniej 15–20 minut od ostatniego drinka,

- nie palimy papierosów bezpośrednio przed badaniem,

- nie stosujemy płynów do płukania jamy ustnej zawierających alkohol,

- wykonujemy spokojny i równomierny wydech zgodnie z instrukcją urządzenia.


Dla kogo jest odpowiedni BACscan® F-50 Ultra?


Wspomniany alkomat to propozycja idealna dla osób, które chcą regularnie kontrolować swoją trzeźwość przed prowadzeniem samochodu. Dzięki obecności elektrochemicznego sensora i dodatkowym funkcjom model sprawdzi się u osób, które oczekują większej dokładności niż oferują podstawowe alkomaty.

Biorąc pod uwagę jakość tego urządzenia, trudno odmówić mu odpowiedniego stosunku jakości do ceny. Moim zdaniem warto się nim zainteresować (jego cena to ok. 399zł).




Podsumowanie


Nie istnieje jedna poprawna odpowiedź na pytanie „Po ilu godzinach można prowadzić samochód po alkoholu?”. Każdy organizm metabolizuje alkohol w innym tempie, dlatego kierowanie się wyłącznie upływem czasu lub własnym samopoczuciem może prowadzić do błędnych decyzji. Dobrym rozwiązaniem jest sprawdzenie swojej trzeźwości za pomocą sprawdzonego alkomatu. BACscan® F-50 Ultra stanowi ciekawą propozycję dla każdego kierowcy. (Do zakupienia w https://www.mediaexpert.pl/agd-male/zdrowie/alkomaty/alkomat-bacscan-f-50-ultra?gad_source=1&gad_campaignid=20422546255&gbraid=0AAAAADoIO6_UvIgzoriBQ4jUfoGVfvFs-).


Pamiętajcie jednak... Jeśli wynik pomiaru budzi u Was jakiekolwiek wątpliwości, najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest zrezygnowanie z prowadzenia pojazdu. 


Pozdrawiam 😊 


(Współpraca reklamowa)

Biżuteria Gerlinde – naszyjniki i bransoletki, które potrafią odmienić każdą stylizację

Biżuteria Gerlinde – naszyjniki i bransoletki, które potrafią odmienić każdą stylizację

 


Hej Kochani!

Muszę się do czegoś przyznać – nie jestem osobą, która codziennie zakłada biżuterię. Na co dzień wybieram wygodę i często wychodzę z domu bez żadnych dodatków. Są jednak takie dni, kiedy mam ochotę dodać swojej stylizacji odrobinę blasku. Wystarczy delikatny naszyjnik albo subtelna bransoletka i nagle nawet najprostszy biały T-shirt czy klasyczna sukienka wyglądają zupełnie inaczej.

Właśnie dlatego tak lubię odkrywać marki, które stawiają na elegancję i ponadczasowy design. Jedną z nich jest Gerlinde.


Naszyjniki, które robią efekt "wow"




Jest coś wyjątkowego w dobrze dobranym naszyjniku. Nie musi być duży ani przesadnie ozdobny, żeby przyciągał spojrzenia. Czasami wystarczy delikatny połysk, ciekawy detal albo piękny splot, który subtelnie podkreśla dekolt.



Wybrane przeze mnie naszyjniki Gerlinde mają w sobie właśnie tę lekkość. Pasują zarówno do eleganckiej koszuli, jak i zwykłego swetra czy letniej sukienki. To taki dodatek, który nie dominuje całej stylizacji, ale sprawia, że wszystko wygląda bardziej dopracowanie.


Bransoletki – mały detal, duży efekt




Podobnie mam z bransoletkami. Przez długi czas wydawało mi się, że to dodatek, bez którego spokojnie można się obejść. A potem założyłam jedną, delikatną bransoletkę i... przepadłam.

Lubię, kiedy biżuteria nie krzyczy, tylko subtelnie dopełnia całość. Bransoletki Gerlinde właśnie takie są – eleganckie, kobiece i na tyle uniwersalne, że można je nosić zarówno solo, jak i łączyć ze sobą w bardziej efektowne zestawy.




Biżuteria, która pasuje na wiele okazji


Najbardziej cenię dodatki, które nie są zarezerwowane wyłącznie na wielkie wyjścia. Dobrze, jeśli ten sam naszyjnik mogę założyć do miasta, na spotkanie z przyjaciółkami czy rodzinny obiad. To właśnie lubię w kolekcjach wspomnianej marki – są na tyle uniwersalne, że nie trzeba długo zastanawiać się, do czego będą pasować. Dzięki temu biżuteria nie ląduje na dnie szkatułki, tylko naprawdę jest noszona.


Dlaczego warto mieć choć kilka ulubionych dodatków?


Z wiekiem coraz bardziej przekonuję się, że nie potrzeba pełnej kolekcji biżuterii. Lepiej mieć kilka naprawdę pięknych elementów, po które sięga się z przyjemnością. Delikatny naszyjnik, elegancka bransoletka czy subtelne kolczyki potrafią dodać pewności siebie i sprawić, że nawet bardzo prosta stylizacja wygląda bardziej kobieco. To drobny detal, ale często właśnie on robi największą różnicę.



Jeśli – podobnie jak ja – nie nosicie biżuterii każdego dnia, ale lubicie mieć w swojej szkatułce coś wyjątkowego na specjalne okazje lub wtedy, gdy po prostu macie ochotę poczuć się trochę bardziej elegancko, warto zwrócić uwagę na propozycje sklepu Gerlinde.pl. To biżuteria, która nie przytłacza, a pięknie podkreśla styl i dodaje całości subtelnego charakteru.

Pozdrawiam 🥰 🥰 



(Współpraca reklamowa)



Avon Soak Up The Sun – mój sposób na wakacyjne orzeźwienie

Avon Soak Up The Sun – mój sposób na wakacyjne orzeźwienie

 




Lato to czas, kiedy chętniej sięgam po lekkie, świeże zapachy i kosmetyki, które nie tylko pielęgnują skórę, ale też poprawiają nastrój. Jeśli tak jak ja uwielbiacie otaczać się przyjemnymi aromatami przez cały rok, zestaw Avon Soak Up The Sun może Was zaciekawić. Już sama szata graficzna kojarzy się z latem, słońcem i przyjemnością... Zobaczcie sami 😊


Co zawiera zestaw Avon Soak Up The Sun?


W zestawie są trzy produkty, które tworzą spójną linię zapachową: Żel pod prysznic Soak Up The Sun – 500 ml, Płyn do kąpieli Soak Up The Sun – 1 l, Mgiełka do ciała Soak Up The Sun – 100 ml.


Żel pod prysznic Soak Up The Sun – energetyczny początek dnia




Żel pod prysznic Soak Up The Sun to produkt, po który najczęściej sięgam rano. Delikatnie oczyszcza skórę i pozostawia na niej przyjemny, świeży zapach inspirowany morzem i słońcem.


Zalety:

- oczyszcza skórę,

- posiada przyjemną konsystencję,

- długo pozostawia świeży zapach na skórze,

- pojemność 500 ml wystarcza na dłuższy czas.


Płyn do kąpieli Soak Up The Sun 




Płyn do kąpieli Soak Up The Sun to zdecydowanie mój ulubieniec z całego zestawu. Tworzy przyjemną pianę i zamienia zwykłą kąpiel w chwilę relaksu po intensywnym dniu.


Zalety:

- tworzy obfitą i trwałą pianę,

- pomaga stworzyć atmosferę domowego SPA,

- relaksujący, słoneczny aromat poprawia nastrój,

- ekonomiczna pojemność - 1 litr.


Mgiełka do ciała Soak Up The Sun – wakacyjne odświeżenie 




Mgiełka do ciała Soak Up The Sun świetnie sprawdza się w ciągu dnia, szczególnie podczas cieplejszych dni. Jest lekka, świeża i nie przytłacza intensywnością.


Zalety:

- od razu odświeża skórę,

- lekka formuła idealna na lato,

- wygodny spray umożliwia szybką aplikację,


Jak pachnie Avon Soak Up The Sun?


Największą zaletą całej linii jest spójna kompozycja zapachowa. Zapach kojarzy się z rozgrzanym słońcem, morską bryzą i beztroskimi wakacjami. Wyczuwalne są świeże nuty oceaniczne oraz słoneczne akcenty kwiatowe, które dodają energii i pozytywnego nastroju. To jeden z tych zapachów, które od razu przywołują wspomnienia letnich dni.


Czy warto się zdecydować na zestaw Avon Soak Up The Sun?


Moim zdaniem tak. Zestaw Avon Soak Up The Sun to fajna opcja dla kobiet, które lubią otaczać się świeżymi, lekkimi, wakacyjnymi zapachami.

Duże pojemności, przyjemne formuły oraz spójna linia zapachowa sprawiają, że te produkty doskonale się uzupełniają. To również ciekawy pomysł na prezent dla bliskiej osoby. Atrakcyjna jest też oczywiście cena takiego zestawu, bo może sobie na niego pozwolić każda z nas.

Jeśli szukacie kosmetyków Avon na lato, które pozwolą Wam zachować wakacyjny klimat niezależnie od pogody, zestaw Soak Up The Sun z pewnością zasługuje na uwagę.

Znajdziecie go tutaj:

https://avon-kosmetyki.com/


Pozdrawiam.


(Współpraca reklamowa)

Joybi Car Seat Organizer – praktyczny organizer do samochodu dla rodzin z dziećmi

Joybi Car Seat Organizer – praktyczny organizer do samochodu dla rodzin z dziećmi



Hej Kochani!


Właśnie wróciliśmy z weekendu w Zakopanem i muszę przyznać, że dawno nie miałam tak dobrze zorganizowanej podróży z dziećmi. Każda mama wie, jak wygląda dłuższa trasa – zabawki, przekąski, chusteczki, słoiczki i mnóstwo drobiazgów, które zwykle są porozrzucane po całym samochodzie. Tym razem było zupełnie inaczej, a wszystko dzięki organizerowi do samochodu Joybi Car Seat Organizer.


Wszystko na swoim miejscu podczas podróży


Największym atutem organizera jest jego pojemność. Dzięki aż 7 praktycznym kieszeniom mogłam posegregować wszystkie najważniejsze rzeczy dzieci tak, aby były ciągle pod ręką. W jednej kieszeni znalazły się przekąski, w drugiej napoje, a w kolejnych chusteczki, pampersy i ulubione zabawki.

Bardzo spodobały mi się również siatkowe kieszenie, ponieważ od razu widać, co znajduje się w środku. Nie musiałam przeszukiwać całej torby, gdy dzieci nagle przypomniały sobie o konkretnej rzeczy.


Sztywna konstrukcja 


Podczas pakowania na weekendowy wyjazd zależało mi na tym, aby nasze rzeczy nie pogniotły się w trasie. Organizer świetnie spełnił swoje zadanie. Jest bardzo pojemny, a usztywniona konstrukcja sprawia, że przewożone rzeczy pozostają na swoim miejscu. Dzięki temu nic się nie uszkodzi, nie zagnie ani nie zostanie przypadkowo przygniecione podczas jazdy. Nawet nasze ulubione kubki były w nim bezpieczne.




Praktyczny stolik w trasie


Ogromnym zaskoczeniem była dla mnie usztywniona górna część organizera, która może pełnić funkcję stolika. Podczas drogi do Zakopanego mogłam spokojnie się na nim podpierać, trzymać telefon itp. 

Przy kilkugodzinnej podróży takie rozwiązanie naprawdę robi różnicę i znacząco podnosi komfort jazdy.


Stabilne mocowanie i wygoda użytkowania


Organizer mocuje się do zagłówka oraz siedzenia za pomocą specjalnych pasów. Nawet podczas częstego korzystania pozostał na swoim miejscu i nie przesuwał się podczas jazdy po górskich drogach. 




Czy warto kupić organizer Joybi do samochodu?


Po tym wyjeździe mogę śmiało powiedzieć, że tak. Car Seat Organizer sprawił, że w samochodzie panował porządek przez cały weekend, a ja miałam łatwy dostęp do swoich rzeczy i musiałam co chwilę szukać zagubionych przedmiotów.


Podsumowanie 


Jeśli często podróżujecie z dziećmi (lub bez nich) i szukacie sposobu na lepszą organizację przestrzeni w aucie, to zaprezentowany organizer do samochodu będzie świetnym wyborem. Po naszym weekendzie w Zakopanem nie wyobrażam sobie kolejnej rodzinnej podróży bez niego. 


Pozdrawiam 😊 


(Współpraca reklamowa)

 Piękno na fali – letni box od Garnier, Mixa i Pure Beauty

Piękno na fali – letni box od Garnier, Mixa i Pure Beauty



Są takie pudełka kosmetyczne, które od pierwszej chwili wywołują uśmiech i sprawiają, że ma się ochotę od razu zajrzeć do środka. Tak właśnie było w przypadku boxa „Piękno na fali”, który powstał dzięki współpracy Pure Beauty z markami Garnier i Mixa. Już sama nazwa przywołuje skojarzenia z wakacjami, morską bryzą i beztroskimi dniami spędzonymi na słońcu. Zawartość również idealnie wpisuje się w ten klimat, ponieważ znalazły się tutaj kosmetyki, które pomogą zadbać o skórę i włosy właśnie w okresie letnim.


Zawartość 




Pierwszym produktem, który szczególnie zwrócił moją uwagę, był Garnier Fructis Hair Food Kiwi Menthol. Latem skóra głowy często potrzebuje odświeżenia, zwłaszcza podczas upałów. Ta maska zapowiada się bardzo ciekawie, ponieważ została wzbogacona o wodę z kiwi i mentol, dzięki czemu może zapewnić przyjemne uczucie chłodu i świeżości. Podoba mi się również jej uniwersalność – można stosować ją nie tylko na długości włosów, ale również bezpośrednio na skórę głowy.



W pudełku znalazł się także Mixa Balm Cica+ Wielofunkcyjny Regenerujący Krem Kojący. To jeden z tych produktów, które warto mieć zawsze pod ręką. Sucha skóra, podrażnienia po słońcu, przesuszone dłonie czy miejsca wymagające regeneracji – taki kosmetyk potrafi uratować niejedną sytuację. 




Kolejną propozycją jest Garnier Vitamin C Fresh & Bright Nawilżający Krem-Sorbet. Już sama jego nazwa brzmi niezwykle apetycznie i przywołuje skojarzenia z czymś lekkim oraz orzeźwiającym. W ciepłe dni całkowicie odstawiam ciężkie kremy na rzecz lżejszych formuł, dlatego ten produkt wydaje mi się być wręcz idealny na lato. Połączenie witaminy C i niacynamidu to dodatkowy atut dla osób, które chcą dodać cerze blasku i zadbać o bardziej jednolity koloryt skóry.



Nie zabrakło również produktu z ochroną słoneczną marki Mixa, czyli Panthenol Comfort Multifunkcyjny Kojący Krem Ochronny. To kolejny uniwersalny kosmetyk, który może znaleźć wiele zastosowań. Doceniam produkty przeznaczone dla całej rodziny i takie, które można stosować na różne partie ciała. Bezzapachowe formuły często okazują się najlepszym rozwiązaniem dla skóry wymagającej ukojenia i dodatkowej ochrony.




Prawdziwą gwiazdą pudełka wydaje mi się jednak Garnier Vitamin C Wonder Tint. Latem stawiam na lżejszy makijaż i kosmetyki wielofunkcyjne, dlatego połączenie delikatnego krycia z bardzo wysoką ochroną przeciwsłoneczną brzmi naprawdę świetnie. Produkty tego typu są super rozwiązaniem dla osób, które chcą wyrównać koloryt cery, a jednocześnie uniknąć efektu ciężkiego makijażu podczas gorących dni.




Podsumowanie 


Box „Piękno na fali” to kolejna przemyślana kompozycja kosmetyków, które doskonale wpisują się w potrzeby letniej pielęgnacji. Znajdziemy tutaj produkty do twarzy, włosów oraz kosmetyki o wielofunkcyjnym charakterze, które przydają się szczególnie podczas wakacyjnych wyjazdów. To pudełko przypomniało mi, że lato to nie tylko czas odpoczynku, ale również świetny moment, aby postawić na lekką, komfortową i przyjemną pielęgnację.

PS : A Wy który z produktów z pudełka „Piękno na fali” najchętniej przetestowalibyście u siebie?


Pozdrawiam.


*****

#garnier #skincare #sorbetgarnier #haircare #mixa 


(Współpraca reklamowa)

Renowacja mebli dla każdego – 5 prostych sposobów na drugie życie starych mebli

Renowacja mebli dla każdego – 5 prostych sposobów na drugie życie starych mebli

 



Kochani. 

Macie w domu starą komodę, porysowane biurko albo szafkę, która ma już swoje lata? Zanim zdecydujecie się na zakup nowych mebli, warto pomyśleć o ich odnowieniu. Często jest to dużo niższy koszt, a satysfakcja z efektów ogromna. Renowacja mebli nie musi wcale oznaczać szlifowania, malowania i kilku dni pracy. W obecnych czasach można odmienić wygląd wyposażenia mieszkania szybko i praktycznie bez bałaganu.

Coraz więcej osób wybiera właśnie takie rozwiązanie, stosując nowoczesne okleiny meblowe i folie dekoracyjne. To prosty i bardzo wygodny sposób, aby nadać starym meblom zupełnie nowy charakter.


Dlaczego warto dać meblom drugie życie?


Odnowienie starych mebli ma mnóstwo zalet. Przede wszystkim pozwala zaoszczędzić pieniądze. Stara komoda czy szafa często są nadal solidne, a problemem jest jedynie ich wygląd. Wystarczą drobne szlify, by znów zachwiały wyglądem. Renowacja to też sposób na bardziej świadome zarządzanie pieniędzmi. Zamiast wyrzucać meble i kupować nowe, można odświeżyć te, które już posiadamy. Efekt potrafi być naprawdę świetny, a koszty niższe niż w przypadku zakupu nowego wyposażenia.




Okleiny meblowe - odmieniamy mebel w kilka godzin


Najłatwiejszym sposobem na renowację mebli są okleiny samoprzylepne. Dzięki nim można całkowicie zmienić wygląd komody, szafy, stolika czy biurka bez używania farb i specjalistycznych narzędzi.

W ofercie Okleinomat.pl są dziesiątki wzorów oklein meblowych. Dzięki temu można stworzyć mebel idealnie dopasowany do stylu swojego wnętrza. Plusem jest też to, że ich aplikacja jest prosta. Wystarczy oczyścić powierzchnię, dociąć materiał i przykleić. Takie metamorfozy można wykonać błyskawicznie, oczywiście wszystko zależy od wielkości mebla.


Sposób na zniszczone fronty meblowe


Nie muszę chyba nikomu mówić, iż najbardziej zużywają się fronty szafek i szuflad, a szczególnie te w kuchni. Mimo ostrożności, często z biegiem czasu pojawiają się na nich rysy i innegm ślady codziennego użytkowania. Samoprzylepne folie meblowe mogą szybko i sprawnie zakryć ich niedoskonałości i nadać frontom nowy, świeży wygląd. To rozwiązanie szczególnie dobrze sprawdza się w kuchni i pokoju dziecięcym. To wygodna alternatywa do malowania frontów specjalnymi farbami. W kilka godzin można sprawić, że stara komoda zacznie wyglądać jak mebel kupiony w nowym sezonie.


Zmieniamy styl wnętrza bez remontu


Czasami wystarczy jeden odnowiony mebel, aby całe pomieszczenie wyglądało inaczej. Jeśli marzy Wam się mebel w stylu loftowym, polecam okleinę imitującą beton lub starą blachę. Jeśli jednak wolicie przytulne, skandynawskie wnętrza, doskonale sprawdzą się wzory inspirowane naturalnym drewnem. Dla miłośników eelegancji idealne będą dekory marmurowe lub jednolite kolory. 




Po pierwsze - wygląd, po drugie - ochrona mebla


Renowacja nie polega wyłącznie na poprawie wyglądu. Porządne folie meblowe pełnią również funkcję ochronną. Okleiny pomagają zabezpieczyć powierzchnię przed drobnymi zarysowaniami, zabrudzeniami i codziennym użytkowaniem. To szczególnie ważne w przypadku biurek, szafek kuchennych czy mebli dziecięcych. 


Podsumowanie 


Odnawianie mebli wcale nie musi być trudne, żmudne ani kosztowne. Wystarczy odrobina kreatywności i sprawdzone materiały, aby całkowicie odmienić wygląd starych mebli. A piękne, nowoczesne okleiny meblowe (dostępne m.in. w sklepie Okleinomat) pozwalają przeprowadzić metamorfozę szybko, czysto i bez umiejętności fachowca, przy czym dają poczucie dumy po udanej próbie, a to uczucie bywa bezcenne 😊♥️


Pozdrawiam. 


(Wpis sponsorowany)

Pure Beauty Green Glow – box pełen pielęgnacyjnych perełek

Pure Beauty Green Glow – box pełen pielęgnacyjnych perełek

 


Hej Kochani!

Uwielbiam moment, kiedy kurier przynosi kolejne pudełko od Pure Beauty. Już samo otwieranie tak pięknie zapakowanego boxa sprawia mi ogromną radość, a jeszcze większą daje odkrywanie jego zawartości. Tym razem trafiła do mnie edycja Pure Beauty Green Glow, która od pierwszej chwili skojarzyła mi się z naturalną pielęgnacją, świeżością i codziennym dbaniem o siebie.

Muszę przyznać, że ta edycja została naprawdę dobrze skomponowana. W pudełku znalazłam produkty do pielęgnacji twarzy, ciała, włosów, stóp, a także kosmetyki do makijażu i higieny jamy ustnej. To właśnie najbardziej lubię w boxach kosmetycznych Pure Beauty – różnorodność oraz możliwość poznania marek, po które być może sama nigdy bym nie sięgnęła. Dzięki temu mogę odkrywać kosmetyczne nowości i testować produkty dopasowane do różnych potrzeb mojej skóry i włosów.


Co znalazłam w boxie Pure Beauty Green Glow?


Jednym z kosmetyków, który od razu zwrócił moją uwagę, był krem-żel ultranawilżający Hydrain od Dermedic. Doskonale znam tę serię i wiem, że świetnie sprawdza się wtedy, gdy skóra potrzebuje intensywnego nawilżenia bez efektu ciężkości. Lekka konsystencja oraz komfort noszenia sprawiają, że bardzo chętnie do niego wracam.




Kolejną ciekawą nowością okazał się krem peptydowy na noc Puroo Clinic. To marka, z którą wcześniej nie miałam styczności, dlatego tym bardziej jestem ciekawa działania produktu. Formuła oparta na peptydach zapowiada intensywną regenerację skóry podczas snu, poprawę jędrności oraz wygładzenie drobnych zmarszczek.




Nie mogło zabraknąć również czegoś do pielęgnacji włosów. W moim pudełku znalazł się szampon SimplyO Green Breeze, którego zadaniem jest jednoczesne oczyszczanie, nawilżanie i regeneracja włosów oraz skóry głowy. Bogaty skład z biotyną, proteinami, pantenolem i mentolem zapowiada naprawdę przyjemną pielęgnację.



Świetnym uzupełnieniem włosowej rutyny są także saszetki regenerujące DR. PLEX Bioelixire. Tego typu kuracje bardzo lubię stosować raz na jakiś czas, szczególnie po intensywnej stylizacji lub koloryzacji włosów. Keratyna zawarta w formule ma pomóc odbudować i wygładzić pasma.



Do makijażu oczu dołączono także tusz do rzęs Miss Sporty Studio Lash Mermaid Lashes. Producent obiecuje efekt wydłużenia, pogrubienia i podkręcenia bez sklejania rzęs, co zdecydowanie zachęca do testów.




W boxie znalazłam również podkład Healthy Mix marki Bourjois, który od lat cieszy się ogromną popularnością. Lekka, nawilżająca formuła oraz efekt promiennej cery sprawiają, że jestem bardzo ciekawa, jak sprawdzi się podczas codziennego makijażu.



Bardzo spodobał mi się również cień do powiek Long Lasting Eyeshadow w sztyfcie, Faceboom. Tego typu kosmetyki uwielbiam za szybkość aplikacji. Wystarczy kilka ruchów i makijaż oka jest praktycznie gotowy.




W pielęgnacji ciała z pewnością wykorzystam żel pod prysznic Blackberry & Avocado, Attis. Lubię kosmetyki o owocowych zapachach, a dodatkowym plusem jest jego wegańska, delikatna formuła odpowiednia do codziennego stosowania.




Praktycznym dodatkiem okazało się także biosiarczkowe mydło mineralne Balneo Kosmetyki. Delikatnie oczyszcza skórę, wspiera jej regenerację i nie narusza naturalnej bariery ochronnej, dlatego z przyjemnością sprawdzę je podczas codziennej pielęgnacji dłoni.




Latem szczególnie pamiętam o pielęgnacji stóp, dlatego ucieszyło mnie regeneracyjne serum do stóp Regenerum. Skład z mocznikiem, masłem shea, pantenolem oraz naturalnymi olejami zapowiada intensywne nawilżenie i wygładzenie suchej skóry.




Miłym dodatkiem okazała się także perfumetka Sweet Whisper marki Revers Cosmetics. Jej niewielki format idealnie sprawdzi się w torebce, a kwiatowo-owocowa kompozycja zapachowa świetnie wpisuje się w letni klimat.






Na koniec znalazłam jeszcze coś dla zdrowego uśmiechu, czyli koncentrat do zębów, dziąseł i języka Ajona Stomaticum. To produkt, który pomaga zadbać o higienę jamy ustnej, szczególnie przy wrażliwych dziąsłach i odsłoniętych szyjkach zębowych.




Podsumowanie 



Pure Beauty Green Glow to edycja, która została skomponowana z dużą dbałością o różnorodność. Znalazłam tutaj kosmetyki pielęgnacyjne, produkty do makijażu oraz praktyczne dodatki do codziennej rutyny.

To właśnie za to najbardziej cenię boxy kosmetyczne Pure Beauty. Każda edycja pozwala odkrywać nowe produkty, testować interesujące formuły i sprawia, że codzienna pielęgnacja staje się jeszcze przyjemniejsza. Już nie mogę doczekać się kolejnego pudełka i następnych kosmetycznych odkryć.



(Współpraca reklamowa)
Copyright © 2014 BLOG TESTERSKI , Blogger