Blooming Set, Pure Beauty – wiosenna pielęgnacja, która robi różnicę



Witajcie! 😊


Wiosna to dla mnie moment swego rodzaju resetu – nie tylko w szafie, ale przede wszystkim w pielęgnacji. Po zimie moja skóra jest poszarzała, odwodniona i potrzebuje konkretnego wsparcia. Dlatego z ogromną ciekawością sięgnęłam po Blooming Set od Pure Beauty, który łączy kosmetyki marek Garnier i Mixa. To gotowy zestaw, który ma pomóc przywrócić cerze świeżość, blask i komfort. Znalazłam w nim kilka bardzo przydatnych produktów, które dzisiaj chcę Wam zaprezentować. Zobaczcie sami:


 Mixa Cica+ Balm



Jeśli Twoja skóra po zimie woła o pomoc, ten balsam może być pierwszym krokiem ratunkowym. Ma bardzo przyjemną, otulającą konsystencję i działa jak kompres dla podrażnionej skóry.

W składzie znajdziemy m.in. pantenol i glicerynę, które świetnie nawilżają i wspierają regenerację. U mnie sprawdził się nie tylko na twarz, ale też na przesuszone miejsca na ciele. To taki uniwersalny kosmetyk, który warto mieć pod ręką.


Maska pod oczy Garnier VITAMIN C




To jeden z tych produktów, które lubię mieć „na czarną godzinę” – czyli po nieprzespanej nocy albo przed ważnym wyjściem.

Płatki pod oczy z witaminą C działają błyskawicznie – chłodzą, nawilżają i sprawiają, że spojrzenie wygląda na bardziej wypoczęte. Efekt nie jest trwały, ale jako szybki boost – naprawdę robi robotę.


Garnier Vitamin C Fluid SPF 50+



Nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez SPF, zwłaszcza gdy robi się cieplej. Ten fluid to jedno z milszych odkryć w tym zestawie.

Ma lekką, niemal niewyczuwalną konsystencję, nie zostawia białych śladów i świetnie współgra z makijażem. Dodatkowo delikatnie rozświetla skórę, więc często rezygnuję już z dodatkowych produktów glow.


Mixa Ceramide Protect



To bardziej treściwy krem, który najlepiej sprawdzi się tam, gdzie skóra jest naprawdę wymagająca.

Ceramidy pomagają odbudować barierę ochronną, a efekt nawilżenia utrzymuje się naprawdę długo. U mnie świetnie sprawdza się na noc albo punktowo – np. na dłonie czy łokcie.


Esencja Garnier z witaminą C



To produkt, który wprowadziłam do swojej rutyny jako pierwszy krok po oczyszczaniu.

Lekka, wodnista formuła szybko się wchłania i przygotowuje skórę na kolejne etapy pielęgnacji. Regularne stosowanie daje efekt delikatnego rozjaśnienia i wyrównania kolorytu. Skóra wygląda po prostu ładniej.


Garnier Olia Gloss Hair Mask



Pure Beauty nie zapomniało też o włosach! Ta maska to ciekawa opcja dla osób, które chcą odświeżyć kolor bez trwałej koloryzacji. Nadaje włosom połysk i miękkość, a przy okazji delikatnie podbija odcień. Efekt utrzymuje się przez kilka myć, więc to fajna opcja pomiędzy wizytami u fryzjera. W zestawie znalazłam coś dla siebie i dla swojej mamy. Napewno się z nią podzielę 😊


Podsumowanie


Moim zdaniem to bardzo dobrze przemyślany zestaw na wiosnę. Mamy tutaj wszystko, czego skóra (i włosy) potrzebują po zimie. Najbardziej zaskoczył mnie lekki SPF i maska do włosów Garnier Olka – to produkty, do których na pewno będę wracać.

Jeśli Wasza skóra też potrzebuje odświeżenia na wiosnę, śmiało polecam Wam produkty z tego pudełka. Są super 😊 


Pozdrawiam 🥰 


(Współpraca reklamowa)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie.

Copyright © 2014 BLOG TESTERSKI , Blogger