Małe detale, wielki efekt – czyli jak odmienić wnętrze bez remontu...?


Są takie momenty, kiedy patrzę na swój dom i czuję, że przydałoby się w nim coś nowego. Nie mamy jednak ani czasu, ani ochoty na generalny remont. I właśnie w takich sytuacjach przypominam sobie, że największą różnicę często robią… drobiazgi. To one budują klimat, tworzą pierwsze wrażenie i sprawiają, że wnętrze staje się świeże.

W dzisiejszym poście chcę pokazać Wam, jak niewielkim wysiłkiem można całkowicie odnowić przestrzeń – bez kurzu, hałasu i wydawania kroci.


Pora zacząć od tego, co przyciąga uwagę 


Zauważyłam, że często skupiamy się na salonie czy kuchni, a zapominamy o tym, co widzimy jako pierwsze – czyli wejściu do domu. A przecież to ono buduje nastrój już od progu. U mnie sporą różnicę zrobiła wymiana wycieraczki ze starej na nową. Zamiast klasycznej, nudnej wersji wybrałam elegancki dywanik z subtelnym nadrukiem. Nagle wejście zaczęło wyglądać bardziej stylowo. To drobiazg, ale naprawdę robi fajny efekt – zarówno dla nas, jak i dla naszych gości.




Detale, które tworzą klimat


Kiedy już zadbamy o pierwsze wrażenie, warto pomyśleć o spójności wnętrza. Ja zawsze stawiam na dodatki, które podkreślają charakter przestrzeni:

* tekstylia (poduszki, zasłony),

* dekoracje komody i stolika/stołu,

* drobne elementy typu obraz, lustro.


Ale prawdziwa magia zaczyna się wtedy, gdy pójdziemy o krok dalej.


 Metamorfoza mebli (bez ich wymiany)


Nie wiem jak Wy, ale ja długo myślałam, że całkowita wymiana mebli to jedyny sposób na odświeżenie wnętrza. Okazuje się, że wcale nie.

Jakiś czas temu odkryłam sklep Okleinomat.pl z okleinami meblowymi i to był strzał w dziesiątkę. Dzięki takim dodatkom można całkowicie zmienić wygląd komody, stołu i szafki w przedpokoju czy sypialni – bez kupowania nowych mebli.

Podstawą jest wybór wzoru, który będzie pasował do klimatu naszego mieszkania. Z odświeżonymi, odpowiednio wykreowanymi meblami wnętrze stanie się bardziej spójne. Będzie wyglądało jak po remoncie.




Spójność (wspólny mianownik) to klucz


Najbardziej lubię efekt, kiedy wszystko do siebie pasuje:

* wycieraczka przy wejściu w eleganckim stylu,

* meble odświeżone okleiną w podobnej tonacji,

* dodatki w kolorach, które dopełniają całość.


Bo tak naprawdę to właśnie detale sprawiają, że pomieszczenie wygląda na przemyślane i dopracowane – nawet jeśli zmiany są szybkie i niedrogie.



Podsumowanie 


Czasem naprawdę nie trzeba wiele, żeby poczuć się lepiej we własnym domu. Wystarczy kilka przemyślanych zmian, odrobina inspiracji i… gotowe. Ja uwielbiam takie małe metamorfozy – dają ogromną satysfakcję i sprawiają, że przestrzeń staje się jak nowa.

PS: A Wy? Kiedy ostatnio zmieniliście coś w swoich wnętrzach? Co konkretnie to było? Czekam na Wasze komentarze.

Pozdrawiam 😊 



(Wpis sponsorowany)

1 komentarz:

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie.

Copyright © 2014 BLOG TESTERSKI , Blogger