Czym Mudita Harmony 2 różni się od zwykłego budzika? Sprawdzam, co potrafi nietypowy budzik

 



Zwykły budzik ma jedno zadanie: obudzić mnie o określonej godzinie. Koniec. Nie wymagam od niego aplikacji, powiadomień, kolorowego ekranu ani połączenia z mediami społecznościowymi. Ma zadzwonić rano i najlepiej nie doprowadzić mnie przy tym do szału 🤣

Dlatego Mudita Harmony 2 od początku wydał mi się dość nietypowym urządzeniem. To nadal budzik, ale producent wyraźnie próbuje podejść do tematu szerzej. Zamiast skupiać się wyłącznie na porannym alarmie, Harmony 2 ma pomagać również w wieczornym wyciszeniu, relaksacji i ograniczeniu korzystania ze smartfona. 

I właśnie to zainteresowało mnie najbardziej... Bo pytanie nie brzmi już tylko: „czy Mudita Harmony 2 dobrze budzi o poranku?”. Bardziej interesuje mnie, czym właściwie różni się od zwykłego budzika i czy wszystkie te dodatkowe funkcje mają sens.


Mudita Harmony 2 kontra zwykły budzik


Na pierwszy rzut oka różnica jest prosta. Zwykły budzik pokazuje godzinę i uruchamia alarm. Harmony 2 jest czymś bardziej zaawansowanym. Mamy tutaj między innymi ekran E Ink, 17 dźwięków budzenia, dźwięki relaksacyjne, przypomnienie o porze snu, timer medytacji, Focus Timer, Power Nap oraz możliwość dodawania własnych plików audio. Lista jest więc całkiem długa jak na BUDZIK.



Tylko czy naprawdę potrzebuję tego wszystkiego przy łóżku? Z początku uważałam, że niekoniecznie. I właśnie dlatego nie traktuję urządzenia Mudita Harmony 2 jako produktu dla każdego.

Jak pewnie większość ludzi, dotychczas używałam do budzenia swojego smartfona. Smartfon może być świetnym budzikiem. Problem zaczyna się wtedy, gdy po wyłączeniu alarmu zamiast wstać, zaczynam sprawdzać wiadomości, pocztę, Instagram czy inne aplikacje. Znam ten mechanizm aż za dobrze: sięgam po telefon tylko po to, żeby wyłączyć alarm, a kilka minut później oglądam tiktoki. Marnuję mnóstwo czasu na niepotrzebne rzeczy, a czas upływa... Z kolei Mudita Harmony 2 tego nie oferuje. I bardzo dobrze.

Nie ma w nim mediów społecznościowych, wiadomości ani powiadomień. I to właśnie ta prostota jest jednym z ciekawszych argumentów przemawiających za osobnym budzikiem.


Ekran E Ink zamiast świecącego wyświetlacza



Elementem, który odróżnia Harmony 2 od wielu klasycznych budzików, jest ekran E Ink.

Technologię tę znam głównie z czytników e-booków. Zastosowanie jej w budziku wydaje mi się całkiem logiczne. Ekran ma być czytelny, ale jednocześnie nie przypominać kolejnego smartfona leżącego na szafce nocnej. W normalnym oświetleniu informacje powinny być łatwe do odczytania, a w razie potrzeby ekran można podświetlić. W nocy natomiast nie świeci jak lampka nocna, a to też bardzo istotne. 


17 dźwięków budzenia zamiast drażniącego alarmu


Nie wiem, kto kiedyś uznał, że najlepszym sposobem na rozpoczęcie dnia jest przeraźliwe „PI-PI”, ale zdecydowanie nie jestem jego fanką. Harmony 2 oferuje 17 dźwięków budzenia, w tym melodie i odgłosy natury. Można też dodać własne pliki audio.

To właśnie jedna z tych funkcji, które brzmią niepozornie, ale mogą realnie poprawić cały poranek. Niby bzdura, a jaka ważna 😊 


Harmony 2 zaczyna działać jeszcze przed snem


Zwykły budzik interesuje się głównie tym, kiedy mam wstać. Mudita Harmony 2 chce również przypominać mi, kiedy powinnam zacząć się przygotowywać do snu. Funkcja Pora Snu pozwala ustawić harmonogram i otrzymywać przypomnienie o rozpoczęciu wieczornej rutyny. Z czasem może to się stać naszym zdrowym nawykiem. 


Relaksacja, medytacja i dźwięki natury




To wszystko to funkcje, których zdecydowanie nie znajdziemy w najprostszym budziku. Harmony 2 ma tryb Relaksacja z dźwiękami natury, muzyką i spokojnymi nagraniami. Jest też timer do medytacji.

Nie traktuję tego jako jakiegoś magicznego sposobu na problemy ze snem. Widzę w nich raczej pomoc w stworzeniu konkretnego, wieczornego rytuału.

Jeśli każdego wieczoru o podobnej porze odkładam telefon, włączam spokojne dźwięki i zaczynam się wyciszać, po pewnym czasie wpadam w rutynę. A dzięki temu też lepiej się wysypiam, co ma pozytywny wpływ na moje samopoczucie. Szczególnie przy dwójce małych rozrabiaków w domu... I właśnie w takim zastosowaniu widzę największy sens tych funkcji. 


Możliwość wgrania własnych melodii


Za pomocą Mudita Center można dodać do urządzenia własne pliki dźwiękowe i wykorzystać je zarówno jako alarm, jak i dźwięki relaksacyjne. Jeśli mam ulubioną melodię, która dobrze kojarzy mi się z odpoczynkiem, mogę wykorzystać ją po swojemu.


Harmony to nie jest zwykły budzik


Im dłużej przyglądam się funkcjom Harmony 2, tym bardziej dochodzę do wniosku, że określenie „budzik” jest odrobinę mylące. Mamy w nim również Focus Timer, czyli funkcję przydatną podczas pracy w skupieniu, timer medytacji czy Power Nap do krótkiej drzemki. Sama jeszcze z nich nie korzystałam, ale być może przyda mi się to w przyszłości.

Myślę jednak, że w tym wszystkim chodzi o to, żeby jedno proste urządzenie mogło zastąpić kilka drobnych funkcji, do których normalnie sięgam po smartfon. Żeby ograniczyć jego użycie, odpocząć, zająć się czymś bardziej pożytecznym...



Do 45 dni pracy na pełnej baterii


Jest jeszcze jedna rzecz, której oczekuję od budzika: nie chcę o nim pamiętać. Ma stać na szafce nocnej i działać. Według deklaracji producenta bateria o pojemności 2600 mAh pozwala na nawet 45 dni pracy na jednym ładowaniu, choć rzeczywisty czas będzie oczywiście zależał od sposobu korzystania z urządzenia. 


Drobny mankament? Cena


I tutaj dochodzę do punktu, którego nie da się pominąć. 699 zł za budzik to całkiem sporo. A raczej bardzo sporo, jeśli patrzymy na niego jak na zwykły budzik. Jeżeli potrzebujecie tylko alarmu, trudno uzasadnić taki wydatek. Jeśli jednak chcecie ograniczyć obecność telefonu w sypialni i jednocześnie mieć przy łóżku urządzenie wspierające wieczorną rutynę, sytuacja wygląda już inaczej. Wtedy Mudita Harmony 2 naprawdę ma sens. Jest ciekawym gadżetem, wprawdzie nie dla każdego, ale myślę, że dla wielu byłby idealny.

Jeżeli więc szukacie sposobu na trochę mniej smartfona w codzienności, ale mimo wszystko lubicie technologię, powinniście się nim zainteresować. 


PS: Mam dla Was zniżkę 15% zniżki do sklepu mudita.com.

Wystarczy, że składając zamówienie użyjecie kodu: BLOGTESTERSKI15


Pozdrawiam 😊 


(Współpraca reklamowa)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie.

Copyright © 2014 BLOG TESTERSKI , Blogger