Jesienny rytuał przyjemności – Pumpkin Spice, miękki koc i chwila tylko dla mnie

 


Są takie momenty w roku, kiedy człowiek zupełnie naturalnie zaczyna zwalniać. Wieczorem wcześniej zapada zmrok, poranki robią się rześkie, a zamiast kolejnej herbaty wypitej w biegu mam ochotę zaszyć się pod kocem i delektować się każdą chwilą. I chyba właśnie za te małe przyjemności lubię jesień najbardziej. 

Choć kalendarz jeszcze nie pokazuje września, jesienny klimat powoli zagląda już do naszych domów. Wraz z nim pojawia się ochota na cieplejsze ubrania, aromatyczne napoje, długie wieczory i… pielęgnację, która ma w sobie coś więcej niż tylko codzienną rutynę.

Właśnie dlatego zestaw Pure Beauty, Pumpkin Spice stworzony przy współpracy z Lirene & Pepco od razu skojarzył mi się z moim idealnym sposobem na jesienny relaks. Znalazłam w nim produkty, które świetnie wpisują się w moje małe rytuały na chłodniejsze dni.




Jesień zaczynam od chwili dla siebie...


Jesienne wieczory mają dla mnie zupełnie inny rytm. Po całym dniu obowiązków przychodzi moment, kiedy można wreszcie powiedzieć: teraz czas dla mnie. Pierwszym krokiem jest zazwyczaj długi, ciepły prysznic. I tutaj do mojego jesiennego rytuału dołącza kremowy żel pod prysznic Lirene Pumpkin Spice.



Już sam zapach potrafi wprowadzić odpowiedni nastrój. Korzenno-waniliowa kompozycja przywodzi na myśl jesienne przyprawy, cynamon i wszystkie te aromaty, które kojarzą się z ciepłem domowego wnętrza. Żel delikatnie oczyszcza skórę, pozostawiając ją przyjemnie miękką.




Po ciepłym prysznicu nie wyobrażam sobie jesiennego wieczoru bez balsamu. Odżywczy balsam do ciała Lirene Pumpkin Spice to kolejny element mojego domowego SPA. Jego bogata formuła pozostawia skórę miękką, gładką i przyjemną w dotyku.


Herbata z cynamonem na rozgrzanie...


Mój jesienny rytuał nie kończy się oczywiście na łazience. Jest jeszcze coś, bez czego trudno wyobrazić sobie chłodniejszy wieczór – gorąca herbata.. najlepiej z odrobiną cynamonu. Do tego idealnie sprawdza się szklanka termiczna z Pepco. Lubię takie rozwiązania, które są jednocześnie praktyczne i po prostu ładne. 




Miękki koc - oficjalny znak, że czas odpocząć


I wreszcie mój absolutny jesienny must have – miękki koc. 

Koc z zestawu Lirene & Pepco od razu znalazł swoje miejsce w moim jesiennym scenariuszu. Ulubiona muzyka, kubek gorącej herbaty, przygaszone światło… i nagle okazuje się, że do szczęścia naprawdę nie potrzeba wiele...

Brzmi to może banalnie, ale właśnie w takich banalnych chwilach często znajdujemy najwięcej przyjemności.


PS: A Wy jaki macie sposób na relaks jesienią?


(Paczka PR, współpraca)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie.

Copyright © 2014 BLOG TESTERSKI , Blogger