Beyonce Heat Seduction - zapach otulony luksusem!

Beyonce Heat Seduction - zapach otulony luksusem!


Witajcie!

Pogoda za oknami coraz częściej przypomina nam o zbliżających się świętach. W tym okresie wiele kobiet wyciąga z szuflad perfumy, które latem są zbyt ciężkie dla nosa, jednak w chłodne dni sprawdzają się wprost wyśmienicie. Jeden z takich zapachów właśnie chcę Wam dzisiaj zaprezentować. Jest to najnowszy wytwór BEYONCE - Heat Seduction, który w swojej ofercie posiada m.in. drogeria ezebra.pl. Do tej pory miałam okazję poznać 2 inne zapachy tego producenta i byłam z nich bardzo zadowolona. Czy i tym razem się nie zawiodłam? O tym już za chwilę.

BEYONCE HEAT SEDUCTION 

 


Nuty zapachowe:
  • Nuty głowy: przyprawy, jeżyna, popielica, mandarynka
  • Nuty serca: orchidea, kwiat imbiru, frezja
  • Nuty bazy: ambra, piżmo, labdanum

Woda toaletowa Beyonce to kompozycja orientalno-kwiatowa, stworzona z myślą o romantycznych i zmysłowych kobietach.

    Swoją prezentację zacznę od samego wyglądu produktu. Heat Seduction mieści się w prześlicznym i eleganckim flakonie, którego nie powstydzi się żadna kobieta. Bez wątpienia przykuwa on wzrok, a złocisty odcień szkła wraz ze złotą opaską na szyjce kojarzy się z luksusem i bogactwem. Kto by pomyślał, że takie cudo kosztuje zaledwie 51 zł...?


     

    Nowość Beyonce to coś wprost idealnego na zimę i święta. Jej zapach łączy w sobie nuty rozgrzewającego imbiru i owoców orientalnych z ponętną wonią ulubionego kwiatu Gwiazdy - orchideą. Ta ciepła, przyprawowa kompozycja spodoba się wielu kobietom, szczególnie tym po 30 - stce. Wiadomo jednak, że o gustach się nie dyskutuje, dlatego same musicie go sprawdzić i ocenić :) 

    Sądzę też, że taki elegancki perfum może być idealnym pomysłem na świąteczny upominek dla bliskiej osoby. Jest tani i wygląda prześlicznie, a jego zapach utrzymuje się na skórze przez długi czas. W tym przedziale cenowym trudno będzie znaleźć coś ciekawszego :) Ale oczywiście możecie próbować, ponieważ wspomniana drogeria oferuje obecnie sporo korzystnych promocji. Sama mam już na oku kilka kolorowych zestawów prezentowych, które uszczęśliwią całą moją rodzinkę.

     

     A Wy mieliście już okazję poznać drogerię eZebra.pl

     


    Zachęcam Was do jej zaobserwowania na poniższych stronach:

     

    >>INSTAGRAM<<

    >>FACEBOOK<<

     

    A na koniec niespodzianka! Kod na darmową dostawę dla Was:

     

    Kod: blogtesterski 

    (upoważnia do darmowej dostawy w dniach: 13-15.12 Wyjątkiem jest opcja za pobraniem). Kod można wpisać tutaj: www.ezebra.pl/code

     

     

    Topex creator - pistolet klejowy dla kobiet, idealny do tworzenia świątecznych dekoracji

    Topex creator - pistolet klejowy dla kobiet, idealny do tworzenia świątecznych dekoracji


    Cześć Kochani!

    Dziś 11 grudnia, więc zapewne w wielu domach zaczęły się już pojawiać świąteczne stroiki, światełka i choinki. Są jednak osoby, które nie kupują wszystkiego w sklepach, a raczej starają się stworzyć coś wyjątkowego własnymi rękoma. Do takich właśnie osób kieruję ten wpis.
    Całkiem niedawno udało mi się zaopatrzyć w obecnie dość popularne urządzenie - pistolet klejowy z najnowszej serii TOPEX CREATOR. Wszystkie produkty należące do tej grupy zostały stworzone z myślą o kobietach, których samodzielność przy wykonywaniu drobnych prac montażowych wzrosła aż o 37%. Brawo my! :)


    Kilka podstawowych informacji na temat produktów z linii TOPEX CREATOR znajdziecie w poniższym filmie:



    W skład zestawu TOPEX Creator 42E505 wchodzi wygodny pistolet klejowy o mocy 10W, oraz 5 wkładów klejowych 7x100 mm (w tym 3 kolorowe z brokatem). Całość mieści się w eleganckiej, łatwej do przechowywania walizce.


     Cechami, które świadczą o tym, iż wspomniana seria jest przeznaczona wyłącznie dla pań są nieco drobniejsza forma i typowo kobieca kolorystyka, na którą raczej nie zdecydowałby się żaden z panów. Dzięki tym szczegółom i dzięki pomysłowi marki TOPEX możemy się poczuć mocno wyróżnione. Bo kto powiedział, że kobieta nie może wykonywać męskich prac? W końcy żyjemy w czasach, kiedy nikt nie powinien się ograniczać wyłącznie do swoich zawodowych umiejętności. Trzeba być zaradnym i elastycznym :)
    Jednak nie o tym chciałam dzisiaj Wam opowiedzieć... Celem tego wpisu jest pokazanie Wam podstawowych możliwości, jakie gwarantuje nam pistolet klejowy od TOPEX. Tak naprawdę można go wykorzystywać na różne sposoby. Jest to urządzenie niezwykle przydatne i praktyczne, ponieważ znajdzie swoje zastosowanie w wielu dziedzinach życia. Po pierwsze, można nim np. posmarować od spodu dywan lub buciki dziecka i po wyschnięciu staną się one antypoślizgowe. Będzie on też idealny do podklejenia tapicerki, oraz naprawienia zabawki, ramki itp.
    Co więcej, taki klej fantastycznie się sprawdzi przy montażu przeróżnych ozdób świątecznych. Przykładem może być mocowanie lampek zewnętrznych na ogrodzeniu lub altanie, oraz przyklejanie kokardek do prezentów.

    Powyższe urządzenie można również użyć do przygotowania świętecznych stroików:

     STROIK I


     STROIK II

    Kolejne kroki realizacji mojego projektu:


    Efekt końcowy:
    (gałązki pomalowałam białą farbą do ścian)



    Przy jego pomocy można stworzyć wiele wspaniałych dekoracji,
     np. ze świec :



    bombek:


     i inne:

    Zawieszka "choineczka"


    Klej na gorąco jest bardzo łatwy w obsłudze i wygodny w użyciu. Trzeba jednak pamiętać, aby miejsce pracy było zabezpieczone przed ewentualnym zachlapaniem. Niedostatecznie rozpuszczony wkład również może sprawiać problemy, dlatego trzeba się nauczyć cierpliwości :) I oczywiście w miejscu wykonywania dekoracji musi być dostęp do gniazdka, gdyż Creator jest zasilany prądem. Producent pomyślał też o naszej wygodzie, mocując na przodzie pistoletu nóżkę do jego stawiania. Wprawdzie nie jest łatwo go na niej ustawić, ponieważ przyrząd jest lekki i się przewraca, ale i tak ta opcja często bywa dość pomocna.


    Prezentowany gadżet to nie lada gratka dla osób, które lubią tworzyć własne dekoracje. Myślę, że wiele z nas dzięki niemu poczuje w sobie chęci do stworzenia czegoś niepowtarzalnego. Sama nigdy nie przepadałam za takimi zajęciami, a tu proszę... Efekty chyba nie są takie złe :) Sądzę, że tego typu pistolet może stanowić świetny prezent na święta i inne okazje. Jest przydatny, praktyczny i można nim stworzyć prawdziwe cuda, a dokupienie zapasowych wkładów nie stanowi większego problemu. 

    Fajnie jest mieć go zawsze pod ręką! :)

    Możecie go zakupić tutaj: 
    >FIXERO


    Tester perfum BLACK OPIUM marki YVES SAINT LAURENT - Tańsza wersja Twojego ulubionego zapachu :)

    Tester perfum BLACK OPIUM marki YVES SAINT LAURENT - Tańsza wersja Twojego ulubionego zapachu :)



    Witajcie!

    Dzisiaj Mikołajki, a więc okazja do fundowania sobie niespodzianek i zasypywania bliskich drobnymi upominkami. Ja także nie zostałam bez prezentu, ponieważ całkiem niedawno w moje ręce trafił prześliczny flakon z zapachem, który wprost uwielbiam - Black Opium, Yves Saint Laurent. Nie są to jednak perfumy pełnowymiarowe, tylko ich tester. Jedyna różnica między nimi to brak oryginalnego pudełka :) I oczywiście cena - oryginał o pojemności 90 ml kosztuje ok. 350 zł, natomiast tester - zaledwie 109 zł!


      
    Nuta głowy: różowy pieprz, kwiat pomarańczy i gruszka
     Nuta serca: kawa, jaśmin, gorzki migdał i lukrecja
    Nuta bazy: wanilia, paczula, cedr i drzewo kaszmirowe


    Black Opium to słodki, zmysłowy zapach, przeznaczony przede wszystkim dla nowoczesnych, seksownych i pewnych siebie kobiet, które wiedzą czego pragną. Łączy w sobie nuty uzależniającej czarnej kawy, a także jaśminu, kwiatu pomarańczy i różowego pieprzu, przeplatających się z akordami paczuli oraz wanilii. Jego aromat początkowo jest ciężki i nieco przytłaczający, jednak po jakimś czasie staje się delikatny i bardzo przyjemny. Na skórze pozostaje wyczuwalny przez kilka długich godzin.
     Z doświadczenia wiem, że takich perfum nie używa się każdego dnia. Są one polecane na chłodne, zimowe wieczory, oraz wielkie wyjścia. W takich sytuacjach sprawdzają się idealnie i uwalniają z każdym ruchem ciała.

    Z opinii na forach dowiedziałam się, że wiele osób narzeka na to, iż Black Opium nie są zbyt trwałe. Ja jednak myślę inaczej. Kilka godzin to wystarczająco długi okres. Poza tym perfumy przestają być wyczuwalne dla naszego nosa już po kilkunastu minutach, gdyż zwyczajnie się do nich przyzwyczajamy. Najlepiej więc zapytać kogoś z najbliszego otoczenia czy nadal pachniemy.


     Kolejna rzecz, która mi się spodobała w prezentowanym testerze to niezwykle elegancki i bardzo "pokazowy" flakon, który przepięknie wygląda na toaletce. Wystarczy go tylko ładnie zapakować w ozobne pudełeczko, by nadawał się na prezent. Nie jest to absolutnie produkt wybrakowany. Wygląda i pachnie tak samo jak oryginał.


      Szczerze mówiąc nie sądziłam, że taki tester może być równy pełnowymiarowym perfumom. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że do tej pory niepotrzebnie przepłacałam, a moje obawy o słabszą jakość testera były kompletnie nieuzasadnione :)

    Jeśli Wy również szukacie tańszej wersji (nie zamiennika!) ulubionego zapachu, to znajdziecie je m.in. tutaj: testerownia24h.pl

    PS: Przypominam o konkursie, w którym jeszcze tylko dziś (tj. 6 grudnia) możecie wygrać wybrany przez siebie tester. Zachęcam Was do wzięcia udziału! Konkurs znajdziecie pod tym linkiem: 

    http://testerownia24h.pl/

    http://testerownia24h.pl/
     

    Jak się znaleźć na pierwszych stronach wyszukiwarki...? Czyli słów kilka o pozycjonowaniu stron

    Jak się znaleźć na pierwszych stronach wyszukiwarki...? Czyli słów kilka o pozycjonowaniu stron


    Hej Kochani!

    Dzisiejszy wpis będzie się troszkę różnił od pozostałych, bowiem poruszę w nim dość skomplikowaną kwestię, jaką niewątpliwie jest pozycjonowanie stron. Pewnie dla wielu z Was jest to pojęcie nowe i wciąż zbyt słabo znane. Sama nie powiem, żebym była jakimś ekspertem w tej dziedzinie, jednak zdarza mi się sporo o tym czytać. Jestem blogerką z pasją, więc nie szukam czytelników na siłę. Staram się jednak, aby moje wpisy docierały do jak najszerszego grona osób, ponieważ nawet jeden nowy komentarz, fan i obserwator jest dla mnie zachętą do dalszej pracy. Każda osoba, która prowadzi własną stronkę lub sklep w sieci powinna poszukać dobrego sposobu na jej wypromowanie i znalezienie się na pierwszych stronach wyszukiwarki. 

    Prawda jest taka, iż większość z nas szukając konkretnej rzeczy w internecie wpisuje jakieś hasło i wchodzi w maksymalnie 2-3 pierwsze linki, które się pojawiają. Reszta najczęściej jest pomijana.


    Jak zatem sprawić, aby nasze teksty były widoczne dla innych? 


    Jest mnóstwo sposobów na osiągnięcie lepszych wyników. Po pierwsze warto zawsze pamiętać, aby dobierać odpowiednie i cieszące się dużą popularnością słowa kluczowe. Inna sprawa to oczywiście punktowanie tekstu, które również korzystnie wpływa na nasze wyniki. Jako blogerka - amatorka staram się też publikować i udostępniać swoje teksty na różnego typu stronach, które są związane tematycznie z moim blogiem. Są to przede wszystkim grupy dla blogerów, fora, oraz osobiste media społecznościowe. Kolejny dość ciekawy sposób na przyciągnięcie nowych czytelników to współpraca z innymi blogerkami, polegająca na wzajemnej promocji. Jest spora szansa, że część jej obserwatorów zaobserwuje również Ciebie :)
    Bardzo ważne jest też pisanie tekstów poprawnych językowo i stylistycznie, oraz unikanie kopiowania zdań bądź całych treści z innych stron. Google zawsze na pierwszym miejscu stawia teksty unikatowe i niepowtarzalne.

    Wymienione przeze mnie czynności to oczywiście jedynie malutki krok w kierunku porządnego wypromowania swojej strony. Sama niestety nie posiadam zbyt dużej wiedzy w tym temacie, ale wiem gdzie szukać fachowej pomocy. Tak się akurat złożyło, że jakiś czas temu trafiłam na stronę firmy AFTERWEB, która pozycjonowaniem zajmuje się zawodowo. Dzięki jej działaniom wielu witrynom udało się wybić na sam szczyt wyszukiwarek. Według mnie jest to najlepszy i najbezpieczniejszy sposób, aby skutecznie się wypromować. W końcu każdy człowiek najlepszych rozwiązań szuka właśnie u specjalistów, a AFTERWEB jest jednym z nich. A jeśli już inwestować, to najlepiej w coś pewnego. 

    Chyba zgodzicie się z tym stwierdzeniem? :)

    BAZA PROTEINOWA INDIGO - PIERWSZA POMOC DLA SŁABYCH I ŁAMLIWYCH PAZNOKCI

    BAZA PROTEINOWA INDIGO - PIERWSZA POMOC DLA SŁABYCH I ŁAMLIWYCH PAZNOKCI


    Witajcie ponownie! :)

    Jesień to czas, w którym wiele kobiet boryka się z problemem łamliwych i osłabionych paznokci. Często jest to dla nich podwójnie przykra sytuacja, ponieważ takie paznokcie mogą źle znosić nakładanie na nie ukochanego lakieru hybrydowego. Najlepszym sposobem na polepszenie ich stanu jest odpowiednia suplementacja i zdrowe odżywianie, choć prawdą jest, że poprawa nie przyjdzie z dnia na dzień... Na to potrzeba czasu.
     Co więc zrobić, kiedy zależy nam na szybkim efekcie? Tak się akurat złożyło, że całkiem niedawno znajoma Kosmetyczka opowiedziała mi o pewnym kosmetyku, który nie tylko utwardza paznokcie i zwiększa trwałość lakieru, ale również wzmacnia i odbudowuje ich płytkę. Produkt ten to Protein Base Removable, czyli baza proteinowa Indigo.


    Produkt Indigo można stosować nie tylko w celu wzmocnienia i odżywienia osłabionych paznokci, lecz może on również posłużyć do ich delikatnego przedłużenia (3mm). Dzięki połączeniu właściwości zwykłej bazy z wartościowymi proteinami nasze paznokcie mogą wyglądać pięknie i jednocześnie będą ciągle pielęgnowane. Baza proteinowa ma fajną konsystencję przypominającą miękki żel, dlatego stylistka bez problemu nadbuduje nią drobne ubytki w płytce, czy nawet zrekonstruuje złamany paznokieć. Kiedy wszystkie braki będą już ładnie uzupełnione i utwardzone, można bez obaw nakładać kolor :)



    Jak powinno się nakładać bazę? Tego dowiecie się z poniższego filmu:


    Kosmetyczka wpominała również, iż prezentowany produkt utrzymuje się na paznokciach nawet 3-4 tygodnie, tak więc jego trwałość jest naprawdę imponująca. Cena również mocno zachęciła mnie do zakupu. Myślę więc, że w najbliższym czasie go wypróbuję, ponieważ moim pazurkom zdecydowanie przyda się taka kuracja odżywczo - upiększająca. Będzie w sam raz na święta :)

    A Wy poznaliście już bazę proteinową od INDIGO? Jak sie u Was spisała? Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach.

    Pozdrawiam :)

     
      


    Copyright © 2014 Blog testerski , Blogger