Topex creator - pistolet klejowy dla kobiet, idealny do tworzenia świątecznych dekoracji

Topex creator - pistolet klejowy dla kobiet, idealny do tworzenia świątecznych dekoracji


Cześć Kochani!

Dziś 11 grudnia, więc zapewne w wielu domach zaczęły się już pojawiać świąteczne stroiki, światełka i choinki. Są jednak osoby, które nie kupują wszystkiego w sklepach, a raczej starają się stworzyć coś wyjątkowego własnymi rękoma. Do takich właśnie osób kieruję ten wpis.
Całkiem niedawno udało mi się zaopatrzyć w obecnie dość popularne urządzenie - pistolet klejowy z najnowszej serii TOPEX CREATOR. Wszystkie produkty należące do tej grupy zostały stworzone z myślą o kobietach, których samodzielność przy wykonywaniu drobnych prac montażowych wzrosła aż o 37%. Brawo my! :)


Kilka podstawowych informacji na temat produktów z linii TOPEX CREATOR znajdziecie w poniższym filmie:



W skład zestawu TOPEX Creator 42E505 wchodzi wygodny pistolet klejowy o mocy 10W, oraz 5 wkładów klejowych 7x100 mm (w tym 3 kolorowe z brokatem). Całość mieści się w eleganckiej, łatwej do przechowywania walizce.


 Cechami, które świadczą o tym, iż wspomniana seria jest przeznaczona wyłącznie dla pań są nieco drobniejsza forma i typowo kobieca kolorystyka, na którą raczej nie zdecydowałby się żaden z panów. Dzięki tym szczegółom i dzięki pomysłowi marki TOPEX możemy się poczuć mocno wyróżnione. Bo kto powiedział, że kobieta nie może wykonywać męskich prac? W końcy żyjemy w czasach, kiedy nikt nie powinien się ograniczać wyłącznie do swoich zawodowych umiejętności. Trzeba być zaradnym i elastycznym :)
Jednak nie o tym chciałam dzisiaj Wam opowiedzieć... Celem tego wpisu jest pokazanie Wam podstawowych możliwości, jakie gwarantuje nam pistolet klejowy od TOPEX. Tak naprawdę można go wykorzystywać na różne sposoby. Jest to urządzenie niezwykle przydatne i praktyczne, ponieważ znajdzie swoje zastosowanie w wielu dziedzinach życia. Po pierwsze, można nim np. posmarować od spodu dywan lub buciki dziecka i po wyschnięciu staną się one antypoślizgowe. Będzie on też idealny do podklejenia tapicerki, oraz naprawienia zabawki, ramki itp.
Co więcej, taki klej fantastycznie się sprawdzi przy montażu przeróżnych ozdób świątecznych. Przykładem może być mocowanie lampek zewnętrznych na ogrodzeniu lub altanie, oraz przyklejanie kokardek do prezentów.

Powyższe urządzenie można również użyć do przygotowania świętecznych stroików:

 STROIK I


 STROIK II

Kolejne kroki realizacji mojego projektu:


Efekt końcowy:
(gałązki pomalowałam białą farbą do ścian)



Przy jego pomocy można stworzyć wiele wspaniałych dekoracji,
 np. ze świec :



bombek:


 i inne:

Zawieszka "choineczka"


Klej na gorąco jest bardzo łatwy w obsłudze i wygodny w użyciu. Trzeba jednak pamiętać, aby miejsce pracy było zabezpieczone przed ewentualnym zachlapaniem. Niedostatecznie rozpuszczony wkład również może sprawiać problemy, dlatego trzeba się nauczyć cierpliwości :) I oczywiście w miejscu wykonywania dekoracji musi być dostęp do gniazdka, gdyż Creator jest zasilany prądem. Producent pomyślał też o naszej wygodzie, mocując na przodzie pistoletu nóżkę do jego stawiania. Wprawdzie nie jest łatwo go na niej ustawić, ponieważ przyrząd jest lekki i się przewraca, ale i tak ta opcja często bywa dość pomocna.


Prezentowany gadżet to nie lada gratka dla osób, które lubią tworzyć własne dekoracje. Myślę, że wiele z nas dzięki niemu poczuje w sobie chęci do stworzenia czegoś niepowtarzalnego. Sama nigdy nie przepadałam za takimi zajęciami, a tu proszę... Efekty chyba nie są takie złe :) Sądzę, że tego typu pistolet może stanowić świetny prezent na święta i inne okazje. Jest przydatny, praktyczny i można nim stworzyć prawdziwe cuda, a dokupienie zapasowych wkładów nie stanowi większego problemu. 

Fajnie jest mieć go zawsze pod ręką! :)


Tester perfum BLACK OPIUM marki YVES SAINT LAURENT - Tańsza wersja Twojego ulubionego zapachu :)

Tester perfum BLACK OPIUM marki YVES SAINT LAURENT - Tańsza wersja Twojego ulubionego zapachu :)



Witajcie!

Dzisiaj Mikołajki, a więc okazja do fundowania sobie niespodzianek i zasypywania bliskich drobnymi upominkami. Ja także nie zostałam bez prezentu, ponieważ całkiem niedawno w moje ręce trafił prześliczny flakon z zapachem, który wprost uwielbiam - Black Opium, Yves Saint Laurent. Nie są to jednak perfumy pełnowymiarowe, tylko ich tester. Jedyna różnica między nimi to brak oryginalnego pudełka :) I oczywiście cena - oryginał o pojemności 90 ml kosztuje ok. 350 zł, natomiast tester - zaledwie 109 zł!


  
Nuta głowy: różowy pieprz, kwiat pomarańczy i gruszka
 Nuta serca: kawa, jaśmin, gorzki migdał i lukrecja
Nuta bazy: wanilia, paczula, cedr i drzewo kaszmirowe


Black Opium to słodki, zmysłowy zapach, przeznaczony przede wszystkim dla nowoczesnych, seksownych i pewnych siebie kobiet, które wiedzą czego pragną. Łączy w sobie nuty uzależniającej czarnej kawy, a także jaśminu, kwiatu pomarańczy i różowego pieprzu, przeplatających się z akordami paczuli oraz wanilii. Jego aromat początkowo jest ciężki i nieco przytłaczający, jednak po jakimś czasie staje się delikatny i bardzo przyjemny. Na skórze pozostaje wyczuwalny przez kilka długich godzin.
 Z doświadczenia wiem, że takich perfum nie używa się każdego dnia. Są one polecane na chłodne, zimowe wieczory, oraz wielkie wyjścia. W takich sytuacjach sprawdzają się idealnie i uwalniają z każdym ruchem ciała.

Z opinii na forach dowiedziałam się, że wiele osób narzeka na to, iż Black Opium nie są zbyt trwałe. Ja jednak myślę inaczej. Kilka godzin to wystarczająco długi okres. Poza tym perfumy przestają być wyczuwalne dla naszego nosa już po kilkunastu minutach, gdyż zwyczajnie się do nich przyzwyczajamy. Najlepiej więc zapytać kogoś z najbliszego otoczenia czy nadal pachniemy.


 Kolejna rzecz, która mi się spodobała w prezentowanym testerze to niezwykle elegancki i bardzo "pokazowy" flakon, który przepięknie wygląda na toaletce. Wystarczy go tylko ładnie zapakować w ozobne pudełeczko, by nadawał się na prezent. Nie jest to absolutnie produkt wybrakowany. Wygląda i pachnie tak samo jak oryginał.


  Szczerze mówiąc nie sądziłam, że taki tester może być równy pełnowymiarowym perfumom. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że do tej pory niepotrzebnie przepłacałam, a moje obawy o słabszą jakość testera były kompletnie nieuzasadnione :)

Jeśli Wy również szukacie tańszej wersji (nie zamiennika!) ulubionego zapachu, to znajdziecie je m.in. tutaj: testerownia24h.pl

PS: Przypominam o konkursie, w którym jeszcze tylko dziś (tj. 6 grudnia) możecie wygrać wybrany przez siebie tester. Zachęcam Was do wzięcia udziału! Konkurs znajdziecie pod tym linkiem: 

http://testerownia24h.pl/

http://testerownia24h.pl/
 

Jak się znaleźć na pierwszych stronach wyszukiwarki...? Czyli słów kilka o pozycjonowaniu stron

Jak się znaleźć na pierwszych stronach wyszukiwarki...? Czyli słów kilka o pozycjonowaniu stron


Hej Kochani!

Dzisiejszy wpis będzie się troszkę różnił od pozostałych, bowiem poruszę w nim dość skomplikowaną kwestię, jaką niewątpliwie jest pozycjonowanie stron. Pewnie dla wielu z Was jest to pojęcie nowe i wciąż zbyt słabo znane. Sama nie powiem, żebym była jakimś ekspertem w tej dziedzinie, jednak zdarza mi się sporo o tym czytać. Jestem blogerką z pasją, więc nie szukam czytelników na siłę. Staram się jednak, aby moje wpisy docierały do jak najszerszego grona osób, ponieważ nawet jeden nowy komentarz, fan i obserwator jest dla mnie zachętą do dalszej pracy. Każda osoba, która prowadzi własną stronkę lub sklep w sieci powinna poszukać dobrego sposobu na jej wypromowanie i znalezienie się na pierwszych stronach wyszukiwarki. 

Prawda jest taka, iż większość z nas szukając konkretnej rzeczy w internecie wpisuje jakieś hasło i wchodzi w maksymalnie 2-3 pierwsze linki, które się pojawiają. Reszta najczęściej jest pomijana.


Jak zatem sprawić, aby nasze teksty były widoczne dla innych? 


Jest mnóstwo sposobów na osiągnięcie lepszych wyników. Po pierwsze warto zawsze pamiętać, aby dobierać odpowiednie i cieszące się dużą popularnością słowa kluczowe. Inna sprawa to oczywiście punktowanie tekstu, które również korzystnie wpływa na nasze wyniki. Jako blogerka - amatorka staram się też publikować i udostępniać swoje teksty na różnego typu stronach, które są związane tematycznie z moim blogiem. Są to przede wszystkim grupy dla blogerów, fora, oraz osobiste media społecznościowe. Kolejny dość ciekawy sposób na przyciągnięcie nowych czytelników to współpraca z innymi blogerkami, polegająca na wzajemnej promocji. Jest spora szansa, że część jej obserwatorów zaobserwuje również Ciebie :)
Bardzo ważne jest też pisanie tekstów poprawnych językowo i stylistycznie, oraz unikanie kopiowania zdań bądź całych treści z innych stron. Google zawsze na pierwszym miejscu stawia teksty unikatowe i niepowtarzalne.

Wymienione przeze mnie czynności to oczywiście jedynie malutki krok w kierunku porządnego wypromowania swojej strony. Sama niestety nie posiadam zbyt dużej wiedzy w tym temacie, ale wiem gdzie szukać fachowej pomocy. Tak się akurat złożyło, że jakiś czas temu trafiłam na stronę firmy AFTERWEB, która pozycjonowaniem zajmuje się zawodowo. Dzięki jej działaniom wielu witrynom udało się wybić na sam szczyt wyszukiwarek. Według mnie jest to najlepszy i najbezpieczniejszy sposób, aby skutecznie się wypromować. W końcu każdy człowiek najlepszych rozwiązań szuka właśnie u specjalistów, a AFTERWEB jest jednym z nich. A jeśli już inwestować, to najlepiej w coś pewnego. 

Chyba zgodzicie się z tym stwierdzeniem? :)

BAZA PROTEINOWA INDIGO - PIERWSZA POMOC DLA SŁABYCH I ŁAMLIWYCH PAZNOKCI

BAZA PROTEINOWA INDIGO - PIERWSZA POMOC DLA SŁABYCH I ŁAMLIWYCH PAZNOKCI


Witajcie ponownie! :)

Jesień to czas, w którym wiele kobiet boryka się z problemem łamliwych i osłabionych paznokci. Często jest to dla nich podwójnie przykra sytuacja, ponieważ takie paznokcie mogą źle znosić nakładanie na nie ukochanego lakieru hybrydowego. Najlepszym sposobem na polepszenie ich stanu jest odpowiednia suplementacja i zdrowe odżywianie, choć prawdą jest, że poprawa nie przyjdzie z dnia na dzień... Na to potrzeba czasu.
 Co więc zrobić, kiedy zależy nam na szybkim efekcie? Tak się akurat złożyło, że całkiem niedawno znajoma Kosmetyczka opowiedziała mi o pewnym kosmetyku, który nie tylko utwardza paznokcie i zwiększa trwałość lakieru, ale również wzmacnia i odbudowuje ich płytkę. Produkt ten to Protein Base Removable, czyli baza proteinowa Indigo.


Produkt Indigo można stosować nie tylko w celu wzmocnienia i odżywienia osłabionych paznokci, lecz może on również posłużyć do ich delikatnego przedłużenia (3mm). Dzięki połączeniu właściwości zwykłej bazy z wartościowymi proteinami nasze paznokcie mogą wyglądać pięknie i jednocześnie będą ciągle pielęgnowane. Baza proteinowa ma fajną konsystencję przypominającą miękki żel, dlatego stylistka bez problemu nadbuduje nią drobne ubytki w płytce, czy nawet zrekonstruuje złamany paznokieć. Kiedy wszystkie braki będą już ładnie uzupełnione i utwardzone, można bez obaw nakładać kolor :)



Jak powinno się nakładać bazę? Tego dowiecie się z poniższego filmu:


Kosmetyczka wpominała również, iż prezentowany produkt utrzymuje się na paznokciach nawet 3-4 tygodnie, tak więc jego trwałość jest naprawdę imponująca. Cena również mocno zachęciła mnie do zakupu. Myślę więc, że w najbliższym czasie go wypróbuję, ponieważ moim pazurkom zdecydowanie przyda się taka kuracja odżywczo - upiększająca. Będzie w sam raz na święta :)

A Wy poznaliście już bazę proteinową od INDIGO? Jak sie u Was spisała? Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach.

Pozdrawiam :)

 
  


Urządzenie wielofunkcyjne GRAPHITE - Idealny prezent dla majsterkowicza

Urządzenie wielofunkcyjne GRAPHITE - Idealny prezent dla majsterkowicza


Cześć Kochani!

Czas płynie bardzo szybko i nim się obejrzymy, będziemy się szykować do świąt. Wiadomo jednak, że niektóre rzeczy można zrobić już dużo wcześniej. Nie mam jednak na myśli niezbyt uwielbianego przez większość z nas mycia okien, ale coś bardziej przyjemnego - kupowanie prezentów dla bliskich. Nie byłoby w tym nic trudnogo gdyby nie fakt, że każdy z nas lubi co innego, a ilość dostępnych produktów na rynku jest tak ogromna, że można się mocno przerazić :) Postanowiłam Wam to odrobinę ułatwić i dlatego właśnie dziś zaprezentuję urządzenie, które może być świetnym patentem na upominek dla męża, chłopaka, czy też taty. Wszystko zależy od tego, czy obdarowany mężczyzna lubi drobne naprawy i przeróbki w domu. Jako, że mój mąż zalicza się do tego grona, postanowiłam mu sprezentować taką oto nowość:

GRAPHITE

Urządzenie wielofunkcyjne akumulatorowe

 

 

DANE TECHNICZNE 

  •  Urządzenie współpracuje z akumulatorami 18V Li-Ion GRAPHITE Energy+,



  • Liczba oscylacji 5000 - 20000 min⁻¹,
  • Kąt oscylacji 3°,
  • Stopa 80x80x80 mm, (LxH) 300 x 140 mm,
  • Masa 1.8 kg,
  • Mobilność (brak przewodu zasilającego),
  • Długi czas pracy po pełnym naładowaniu,
  • Uniwersalny uchwyt, który daje możliwość zastosowania różnorodnych końcówek roboczych marki GRAPHITE i nie tylko,
  • Adapter odsysu pyłu, dający możliwość podłączenia odkurzacza podczas prac szlifierskich, 


  • Akcesoria w zestawie: końcówki robocze - 2 szt, papier ścierny - 1 szt.

 

 Elektronarzędzie wielofunkcyjne to gadżet, który ma wiele zastosowań. W zależności od posiadanej końcówki można nim m.in. ciąć i szlifować różnego typu materiały takie jak drewno, metal czy też ceramika. Sprawdzi się więc w wielu sytuacjach. 

 

Przykładem jego użycia może być szlifowanie starego, drewnianego stolika ogrodowego pod malowanie:

 


Inne sposoby wykorzystania Urządzenia GRAPHITE:

 

Docinanie plastikowych listw przypodłogowych, progów aluminiowych:

 

 

Szlifowanie metalu: 

 


Wycinanie otworów w płytach gipsowych:

 

 

Wygładzanie płytek ceramicznych:

 

 

Wygładzanie nierówności na ścianach:

 

 
Prezentowane urządzenie pochodzi z nowej linii Energy +, której cechą charakterystyczną jest jeden akumulator pasujący do wszystkich urządzeń. W ten sposób można ograniczyć ich ilość do minimimum i również zredukować związane z tym wydatki :) Bardzo fajne jest też to, że urządzenie można zabrać ze sobą dosłownie wszędzie, gdyż nie wymaga ono stałego dostępu do zasilania. Jest więc mobilne i niesamowicie praktyczne. Kiedy natomiast panuje półmrok lub nie jest dostatecznie jasno, bardzo pomocne będą 2 diódki obecne na głowicy, które doświetlą opracowywaną powierzchnię. 

Kupując swoim mężom taki sprzęt, my - żony też możemy na tym sporo skorzystać, ponieważ będzie się on mógł wykazać w domu podczas przeróżnych prac :) I już nie powie, że czegoś nie zrobi bo nie ma do tego odpowiednich narzędzi, ponieważ narzędzie GRAPHITE ma wiele zastosowań i na dodatek można do niego dokupić inne, bardzo przydatne końcówki, które jeszcze bardziej poszerzą zakres jego możliwości.

 Brzmi kusząco, prawda? :)

 

 Prezentowany produkt (i inne z tej samej serii) możecie nabyć tutaj: 

 

 >KLIK<

 


Copyright © 2014 Blog testerski , Blogger