NATURATIV - HIPOALERGICZNY BALSAM DO RĄK

NATURATIV - HIPOALERGICZNY BALSAM DO RĄK


Witajcie!

O tym, że latem skóra naszych rąk ciągle domaga się nawilżenia wie chyba każdy z nas. Niestety, wciąż bardzo wiele osób pomija je przy codziennych rytuałach pielęgnacyjnych. Kompletnie tego nie rozumiem... Przecież nie są one jakoś specjalnie wymagające. Większości z nas wystarczyłby dobry krem lub balsam nakładany kilka razy dziennie, by cieszyć się zdrową, jędrną i promienną skórą. Dzisiaj właśnie chcę Wam zaprezentować jeden tego typu kosmetyk, dzięki któremu Wasze dłonie odżyją na nowo. A konkretnie będzie to balsam hipoalergiczny, NATURATIV


Skład

Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Decyl Cocoate, Olive (Olea Europaea) Oil, Hydrogenated Olive Oil, Citrus Limon (Lemon) Fruit Extract, Glycerin*, Persea Gratissima (Avocado) Oil*, Hydrogenated Vegetable Oil, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, Cetearyl Glucoside, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Sodium Hyaluronate, Sodium Phytate, Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol, Squalene, Parfum.


DO ZAKUPIENIA
>TUTAJ<


Główne składniki zawarte w balsamie, oraz ich działanie:

  • masło awokado – natłuszcza, regeneruje i chroni
  • ekstrakt z cytryny – rozjaśnia i odkaża skórę
  • masło z oliwek – wygładza i koi
  • kwas hialuronowy – nawilża i chroni
  • naturalna witamina E* – antyoksydant     
  • inne roślinne substancje natłuszczające i nawilżające


Hipoalergiczny balsam do rąk ma postać niewielkiej buteleczki z dozownikiem. Pachnie świeżo i przyjemnie, a jego konsystencja jest dość lekka, przez co w bardzo szybkim tempie wnika w skórę, nie pozostawiając na niej tłustego filmu. 


 NATURATIV powstał z myślą o suchych i zmęczonych dłoniach. Jest dla nich bardzo delikatny. Nie oznacza to jednak, że nie wykazuje on konkretnego działania. Jest wręcz przeciwnie. Po pierwsze, niemal natychmiast nawilża skórę i mocno ją wygładza, przy czym w ogóle nie jest lepki. Dłonie od razu stają się jak jedwab - aż miło się wtedy ich dotyka. Poza tym w swoim składzie zawiera wiele składników, które regenerują, pielęgnują, oraz ujędrniają skórę. Minimalizują one także negatywny wpływ detergentów i innych czynników podrażniających ( np. środków chemicznych do sprzątania, proszków do prania).


Na dodatek balsam NATURATIV może być stosowany zarówno przez kobiety, jak i mężczyzn. Nie uczula, ani nie powoduje żadnych innych negatywnych skutków ubocznych. Jest dobrze tolerowany przez skórę i przede wszystkim dość szybko pomaga. Osobiście jestem z niego bardzo zadowolona. Lubię takie lekkie, bezpieczne i szybko działające kosmetyki ;) Wy również? Jeśli tak, to ten produkt jest właśnie dla Was. Szczerze polecam go Wam wypróbować.

Buziaki!

https://www.wapteka.pl/


Odkrytym ramionom mówimy TAK, czyli przegląd nowości w sklepie ROSEGAL

Odkrytym ramionom mówimy TAK, czyli przegląd nowości w sklepie ROSEGAL


Witajcie ponownie!

Od jakiegoś czasu na moim blogu praktycznie wcale nie pojawiają się przeglądy chińskich sklepów. Postanowiłam więc to nadrobić. 
W dzisiejszym poście zaprezentuję Wam kilka uroczych ciuszków z odkrytymi ramionami, które wpadły mi w oko w sklepie ROSEGAL. Według mnie ten rodzaj "udziwnienia" wygląda na kobietach bardzo atrakcyjnie. Sama mam już kilka takich bluzek i często po nie sięgam. Są modne, seksowne i przyciągają uwagę innych. 

A oto kilka fajnych rzeczy, które dla Was wybrałam:

BLUZKI DAMSKIE


>KLIK


>KLIK


>KLIK

Wszystkie 3 prezentowane bluzeczki charakteryzuje wygodny, nieco luźniejszy krój i obecność unikalnych zdobień w okolicach szyi. Dzięki nim każda kobieta będzie się w nich dobrze czuła i równie świetnie prezentowała. Takie bluzki pasują zarówno szczuplejszym, jak i tym nieco krąglejszym paniom. Gdybym miała wybierać najładniejszą, postawiła bym na nr 1 (czarną).


SUKIENKI


>KLIK


>KLIK


>KLIK

Nie wiem jak Wy, ale ja nie wyobrażam sobie życia bez sukienek. Nie noszę ich zbyt często, ale są okazję, kiedy zwyczajnie nie wypada założyć spodni. Jestem jednak dość wybredna. Na szczęście ROSEGAL potrafi ciągle zaskakiwać coraz to ciekawszymi kreacjami, co możecie zobaczyć na zdjęciach powyżej. 
Według mnie najładniejsza jest sukienka nr 3, składająca się z połączonych ze sobą koronkowych listków. Myślę, że sama chętnie bym ją założyła na jakąś rodzinną uroczystość lub randkę z ukochanym. Wygląda gustownie i nie jest zbyt wyzywająca, także można się w niej poczuć swobodnie. Oczywiście pozostałym dwóm kreacjom również niczego nie brakuje, jednak pasują one raczej nieco dojrzalszym paniom, które chcą być modne ;) 

I to już niestety koniec nowości na dziś. Mam nadzieję, że niedługo znowu będę mogła zaprezentować Wam jakieś ciekawe ubrania, tymczasem jednak zachęcam Was do przejrzenia oferty sklepu ROSEGAL. Troszkę się tam pozmieniało.

Pozdrawiam! :)



Niania elektryczna marki MEDION - Niezastąpiony pomocnik każdej "świeżo upieczonej" mamy!

Niania elektryczna marki MEDION - Niezastąpiony pomocnik każdej "świeżo upieczonej" mamy!


Hej Kochani!

Po krótkiej przerwie przybywam do Was z nowym postem ;) Z tego, co się orientuję, wśród czytelników mojego bloga jest całkiem sporo młodych mam, dlatego ten wpis powstał z myślą o nich. Opowiem Wam w nim nieco o urządzeniu, które bez wątpienia ułatwi każdej kobiecie funkcjonowanie i pilnowanie dziecka bez 24 godzinnego ślęczenia nad jego łóżeczkiem. Mowa oczywiście o super Niani Elektrycznej marki Medion, której obecność w dużym stopniu poprawi komfort Waszego życia i sprawi, że będziecie miały troszkę więcej czasu dla siebie. 


Niania elektryczna składa się z 2 części - Baby jednostki, którą ustawia się tuż przy dziecku, oraz  jednostki dla rodzica. Oprócz tego w zestawie są jeszcze 2 ładowarki.

Swój opis zacznę od prezentacji każdej z poszczególnych części urządzenia. 
Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć odbiornik (jednostkę dziecięcą) z mikrofonem. To właśnie dzięki niemu można kontrolować każdy odgłos z pokoju dziecka, nawet taki bardzo cichuteńki.


Mikrofon jest niesamowicie czuły i przekazuje jednostce rodzica każdy szum (jego zasięg w pomieszczeniach to aż 50 m, a na zewnątrz 300 m).
Tuż przy mikrofonie znajduje się również głośniczek, przez który słychać głos rodzica. Jest czysty i bez zakłóceń - za to daję WIEEELKI plus.


Tak jak wspominałam wcześniej, w zestawie są aż 2 ładowarki. Część, która zostaje w pokoju dziecka musi mieć ciągły dostęp do prądu (tzn. nie ma opcji, że się naładuje i będzie można ją odłączyć). Oczywiście jest to bardzo ważna i istotna cecha, gdyż nie trzeba się wtedy martwić, że urządzenie nagle się rozładuje i nie będziemy słyszeli co się dzieje z dzieckiem. To by było zbyt ryzykowne, dlatego nawet lepiej, że urządzenie musi być ciągle podłączone do prądu.
 

Poza funcją podsłuchową, nadajnik ma jeszcze kilka bardzo przydatnych opcji. Po pierwsze mierzy on temperaturę w pokoju dziecka (jeśli jest zbyt wysoka, na ekraniku odbiornika pojawia się komunikat). Kiedy sprawdzałam działanie niani w upalny dzień komunikat pojawiał się ciągle, natomiast w chłodniejszym dniu już go nie było - to oznacza, że urządzenie działa poprawnie. 
Kolejna rzecz to obecność kilku uspokajających melodyjek, oraz małej lampki nocnej w postaci zbioru sympatycznych gwiazdek. Taki widok bez wątpienia będzie przykuwał uwagę dziecka i zadziała na nie uspokajająco. Fajnie więc, że jedno urządzenie kryje w sobie aż tyle przydatnych funkcji. Oczywiście wszystkie dźwięki można w dowolnym momencie regulować (pogłaśniać/przyciszać).


Drugi element niani to odbiornik, czyli część dla rodzica. Jest troszkę mniejsza niż nadajnik i posiada wygodną zapinkę z tyłu, tak aby można go było nosić przy pasku lub kieszeni spodni.


  Co więcej, jest on zasilany dwoma akumulatorkami, które można bez problemu ładować. 

  
W bocznej części urządzenia widnieje przycisk "TALK", dzięki któremu (po wciśnięciu) można mówić do dziecka i próbować je uspokoić. Tak jak już pisałam, dźwięk jest bardzo czysty, głośny i wyraźny. Na większych odległościach również. 
Na ekranie natomiast wyskakują wcześniej już wspomniane komunikaty dotyczące temperatury itp. Mamy także pogląd na stan naładowania baterii i informację o tym, czy oba elementy niani są ze sobą połączone.


 Niania elektryczna to urządzenie, bez którego w obecnych czasach wiele kobiet nie wyobraża sobie życia. Przez obawę o bezpieczeństwo dziecka matki pilnują je i obserwują na każdym kroku. Kiedy jednak śpi, można znaleźć chwilę dla siebie lub np. na porządki czy gotowanie obiadu. W tym czasie niania będzie bardzo pomocna, bo nie wszyscy posiadają kuchnię tuż przy pokoiku dziecka, a bieganie co minutkę z jednego końca domu na drugi może być wyczerpujące. Uważam więc, że każda mama powinna się zaopatrzyć w takie urządzenie, bo zapewni ono większy komfort (fizyczny i psychiczny), oraz pozwoli kontrolować dziecko z większych odległości. Jest więc niezastąpione i na pewno docenicie je w wielu sytuacjach. To mogę Wam zagwarantować! ;)


Urządzenie jest wyjątkowo tanie i można je kupić tutaj:
>>>KLIK<<<

 UŻYTKOWNIK ALLEGRO:
CHITOZAN SUN - MÓJ NATURALNY SPOSÓB NA POPARZENIA I PODRAŻNIENIE SKÓRY

CHITOZAN SUN - MÓJ NATURALNY SPOSÓB NA POPARZENIA I PODRAŻNIENIE SKÓRY


Witajcie!

Jak dajecie sobie radę z obecnie panującymi upałami? Ja nawet na krok nie rozstaję się z wodą, staram się jak najmniej przebywać na słońcu i oczywiście zrobiłam sobie zapas sprawdzonego środka na poparzenia słoneczne. Nie chodzi tu jednak o drogeryjne balsamiki, a raczej coś w pełni naturalnego i całkowicie przyswajalnego przez skórę oraz środowisko - Chitozan Sun. Jest to pierwszy na świecie produkt, który opracowano na bazie hydrożelu chitozanu. Jest on więc pozbawiony zbędnych wypełniaczy, karbomeru, konserwantów, glikoli, związków zapachowych, PEGów, gliceryny, SLS, sztucznych związków zapachowych czy barwników i bezpieczny dla każdego rodzaju skóry, a przy tym naprawdę pomaga.


*Chitozan jest w 100 % biodegradowalny, a po dostaniu się do środowiska naturalnego zamienia się w neutralne składniki- wodę oraz dwutlenek węgla.



Skład INCI: Aqua, D-Panthenol, Chitosan, Carbon dioxide


Chitozan Sun ma postać pianki, która w bardzo szybkim tempie zamienia się w bezbarwną (oraz bezwonną) ciecz. Łatwo daje się nanosić na skórę i przez chwilę pozostawia na niej lepką warstwę, która po wyschnięciu przestaje być wyczuwalna. Oczywiście po nałożeniu czuć też przyjemne chłodzenie, jednak najlepiej jest wcześniej umieścić go w lodówce, gdyż wtedy ulga jest jeszcze większa. 
Zastosowaniu tego środka bezpośrednio na poparzone słońcem miejsca minimalizuje jego skutki, a więc zmniejsza pieczenie i zaczerwienienie. Oczywiście dodatkowo również nawilża i regeneruje skórę, ale przede wszystkim tworzy na jej powierzchni niewidzialną warstwę ochronną. Chitozan można również stosować w przypadku wystąpienia podrażnień np. po goleniu, oraz po ukąszeniach owadów. Ma wiele zastosowań i zawsze pomaga.


Jego główne cechy:


  •      zabezpiecza skórę przed utratą wilgoci
  •     tworzy błonkę ochronną
  •     działa przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybiczo
  •     sprzyja regeneracji
  •     ujędrnia i uelastycznia
  •     ułatwia wnikanie związków aktywnych w głąb skóry
  •     chroni przed szkodliwym działaniem wolnych rodników
  •     działa nawilżająco


 A tak prezentowany środek wygląda po kilku sekundach od wyciśnięcia go z pojemniczka (szybko zamienia się w płyn): 
 
 
Jeśli więc szukacie kosmetyku, który przyniesie Wam ulgę i zminimalizuje skutki poparzeń, a także będzie sprzyjał regeneracji podrażnionej skóry, oraz oczywiście będzie posiadał prosty, bezpieczny skład to Chitozan Sun jest właśnie dla Was ;) Jako córka rolnika (pracująca na polu nawet w upalne dni) sięgam po niego bardzo często i naprawdę jestem zadowolona z efektów. Moim zdaniem warto dać mu szansę, choćby ze względu na jego naturalne pochodzenie ;) Szczerze go Wam polecam!
 
 CHITOZAN MOŻECIE KUPIĆ (OBECNIE NA DUŻEJ PROMOCJI) TUTAJ: 

>>>KLIK<<<
 
Krem BB marki VIANEK z ekstraktem z jeżówki - DROGERIA WAPTEKA

Krem BB marki VIANEK z ekstraktem z jeżówki - DROGERIA WAPTEKA


Cześć Kochani!

Upalne lato daje w kość, a człowiek nie ma na nic siły. Mimo wszystko nawet w tak ciężkie dni trzeba jakoś funkcjonować i przede wszystkim dobrze wyglądać. Jak każda kobieta nie wyobrażam sobie wyjść z domu bez choćby lekkiego makijażu. Mając jednak na uwadze fakt, że wysoka temperatura i ciężki podkład to nie najlepsze połączenie, postanowiłam wypróbować lżejszego kremu BB marki Vianek. Dostępny jest on w 2 odcieniach - jasnym i ciemnym. Po obejrzeniu próbek kolorów na pojemniczkach zdecydowałam, że wybiorę ciemniejszy tak, by pasował do mojej opalenizny. Czy jednak był to dobry wybór, a sam krem jest godny polecenia? O tym już za chwilkę...

Łagodzący krem do twarzy BB SPF 15 z ekstraktem z jezówki (kolor ciemny)

(KLIK

 


Skład: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Vitis Vinifera Seed Oil, Zinc Oxide, Helianthus Annus Seed Oil, Titanium Dioxide, Glycerin, Sorbitan Stearate, Sucrose Cocoate, Glyceryl Stearate, CI 77492, Cetearyl Alcohol, Echinacea Purpurea Root Extract, Stearic Acid, Hydroxystearic Acid, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Xanthan Gum, Phytic Acid, Parfum, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, CI 77491, CI 77499, Citral, Citronellol, Geraniol, Limonene, Linalool


Kilka słów od producenta:

"Lekki, wielofunkcyjny krem do pielęgnacji na dzień, zawierający tylko filtry fizyczne (tlenek cynku i dwutlenek tytanu), chroni skórę wrażliwą i podrażnioną przed szkodliwym działaniem promieni UV. Naturalne pigmenty ujednolicają koloryt, korygują drobne niedoskonałości i rozświetlają cerę. Dzięki zawartości składników nawilżających (m.in. ekstrakt z jeżówki purpurowej) i łagodzących (alantoina), krem może być aplikowany samodzielnie lub stanowić świetną bazę pod inne kosmetyki kolorowe."


Krem BB marki VIANEK mieści się w niewielkim, kolorowym pojemniczku z dozownikiem. Jego kwiecista oprawa graficzna bardzo przypadła mi do gustu. Sugeruje ona zawartość w kremie ekstraktu z Jeżówki (kwiatu leczniczego i ozdobnego). To chyba jednak nikogo nie dziwi, gdyż wspomniana marka wszystkie swoje produkty przygotowuje na bazie ziół, kwiatów i innych składników pochodzenia naturalnego. 
Prezentowany krem BB praktycznie nie ma zapachu (może delikatnie zalatuje czymś, przypominającym kredę), a jego konsystencja jest bardzo lekka. Powiem szczerze, że przez upały zrobił się wręcz wodnisty i zawsze przed planowanym użyciem staram się go na kilka godzin przechowywać w chłodniejszym miejscu, aby odzyskał swoją pierwotną, bardziej kremową postać. 
Tak jak wspominałam już wcześniej, w moje ręce trafił kolor ciemny, który całkiem fajnie zgrywa się z moją opalenizną. Po nałożeniu go na twarz byłam zadowolona z uzyskanego efektu. Moja skóra nabrała bardziej jednolitej barwy bez smug i zniknęło też sporo przebarwień. Brakowało mi jednak matowego wykończenia. Właściwie to od samego początku moja twarz była błyszcząca, a po godzinie bardzo się świeciła. Nie obyło się więc bez pudru matującego. Od razu mówię, że osoby, które mają sporo wyprysków nie powinny spodziewać się, ze krem BB je zakryje. O ile radzi on sobie z drobnymi plamkami i piegami, o tyle wyraźne krostki pozostają bez większych zmian - a więc bez korektora raczej się nie obejdzie ;)
Poza kilkoma drobnymi wadami, krem marki VIANEK ma całą masę plusów. Przede wszystkim nie przeciąża mojej cery mieszanej i nie zapycha porów. Bardzo fajnie wyrównuje koloryt skóry i dobrze ją nawilża. Po jego użyciu jest ona gładka, miękka i właściwie nie da się wyczuć, że ma się go na buzi. Krem BB można też stosować jako bazę pod makijaż. Ja jednak nie nakładałam już na niego dodatkowych kosmetyków (jedynie puder matujący i czasem róż) bo latem i tak wszystko by "spłynęło". W tak gorące dni korzystam z niego solo. Może nie jest w 100% idealny, ale ma wiele cech, które sobie bardzo cenię. Poza tym jego wartościowy skład korzystnie wpływa na stan mojej skóry ( na pewno 100 razy lepiej niż ciężkie podkłady), a cena produktu nie jest wysoka - waha się w ok. 20 zł. Myślę więc, że zważywszy na dość trudne (jak dla makijażu) warunki pogodowe spisuje się on bardzo dobrze. Dzięki niemu cera może troszkę odetchnąć od innych, znacznie mniej naturalnych kosmetyków, które goszczą w damskich kosmetyczkach.  


Szczerze polecam go każdej kobiecie, której zależy na delikatnej poprawie koloru skóry i zakryciu drobnych plam z jednoczesnym efektem nawilżenia. Krem marki VIANEK sprawdza się dobrze w takiej roli! ;)


 

Copyright © 2014 Blog testerski , Blogger