ORIFLAME - Zamówienie skrywające prawdziwe kosmetyczne perełki!


Witajcie Kochani!

Po długim weekendzie i czasie spędzonym z rodziną pora wrócić do codziennych zajęć. Postanowiłam, że dzisiaj zaprezentuję Wam kosmetyki, które miesiąc temu zamówiłam w sklepie bardzo popularnej marki Oriflame. Jest to firma działająca podobnie jak AVON - posiada katalogi, konsultantki itp. Warto więc zarejestrować się tam poprzez specjalny link jednej z nich i korzystać zarówno ze zniżek, jak i darmowych porad na temat doboru produktów. 

W moim wirtualnym koszyku znalazły się następujące hity:


Woda toaletowa Excite Force

 


Nuty głowy: melon, mandarynka, jabłko
Nuty serca: geranium, igły sosnowe, cascalone
Nuty bazy: bursztyn, drzewo sandałowe, fasolka tonka

Zapach męski Excite Force mieści się w przepięknym i bardzo eleganckim flakonie. Już na podstawie samego wyglądu spodziewałam się, że będzie to perfum luksusowy dla prawdziwego mężczyzny. I powiem Wam, że się nie zawiodłam. Zamówiony w ciemno produkt okazał się być strzałem w 10! Jego zapach skrywa w sobie nuty, które idealnie odzwierciedlają charakter mojego męża. Zazwyczaj podoba nam się to samo i tak też było i tym razem. Excite Force kusi "świeżością melona i pobudzającym zapachem gniecionych igieł sosnowych".  W połączeniu z akordem czarnego bursztynu, oraz fasolki tonki i drzewa sandałowego tworzy niezwykle intrygującą, pociągającą całość. Taka mieszanka znajdzie swoich zwolenników zarówno w młodszym jak i starszym wieku. Jest ponadczasowa, uniwersalna i, co również ważne, wyjątkowo trwała.



Tusz do rzęs The One Tremendous Big Volume



Kolejnym z produktów, który wzbudził moją ciekawość jest tusz do rzęs The One Tremendous Big Volume. Całkiem niedawno pojawił się on w ofercie Oriflame, a zdania na jego temat są podzielone. 
Efekty, jakich powinnyśmy się po nim spodziewać to: "większe, bardziej wyraziste, czarniejsze rzęsy i ekstremalna objętość w każdym wymiarze".  A wszystko to za sprawą szczoteczki XXL - "najnowsza innowacja The ONE, dzięki ponad 300 włóknom i 5 specjalnym zbiorniczkom pozwala lekkiej niczym pianka formule dotrzeć do każdej rzęsy. Gęste pigmenty Chroma-Black zapewniają głęboki odcień czerni. Efekt: spektakularna objętość rzęs i zapierająca dech w piersiach wyrazistość spojrzenia aż do 24 godzin."


Obietnice producenta brzmią naprawdę imponująco, prawda? Jednak żeby to potwierdzić, trzeba sprawdzić osobiście działanie tuszu. Jako posiadaczka średniej długości cienkich rzęs zazwyczaj jestem wierna maskarom z silikonowymi, małymi szczoteczkami. Wyraźne, sztywne ząbki do tej pory radziły sobie z nimi najlepiej. W prezentowanym tuszu szczoteczka jest wyjątkowo okazała i posiada mnóstwo cieniutkich włosków o różnej długości. Nie ukrywam, że byłam nastawiona do niej dość sceptycznie i raczej nie sądziłam, że uda mi się coś za jej pomocą zdziałać. 
Początki były trudne, ponieważ szczoteczka nabierała za dużo tuszu, a na rzęsach zostawały grudki. Po kilku podejściach wreszcie nauczyłam się nią operować. Mówię Wam - nagle stała się dla mnie rewelacyjna! Bo rzęsy były coraz lepiej rozdzielone, miały intensywny kolor i w mniejszym stopniu się sklejały. Mam świadomość tego, że do uzyskania idealnych efektów muszę jeszcze troszkę nad tym popracować, ale już teraz jestem zadowolona z tego produktu. Dodam, że lubię kiedy maskara delikatnie pogrubia rzęsy, a nawet łączy kilka włosków w jedną całość, dzięki czemu są one bardziej wyraziste. Tusz marki Oriflame nie jest typowo pogrubiający, ale przy 2 jego warstwach można wyczarować naprawdę fajne efekty. 

Zresztą zobaczcie same:


Żel pod prysznic Love Nature Fruit Infusion 

 


Następne cudo, które nabyłam w sklepie Oriflame to soczyście zielony żel pod prysznic. Ma on postać niewielkiej, plastikowej buteleczki zamykanej na KLIK. Jego konsystencja jest dość gęsta, a zapach owocowy, przez co również niesamowicie kuszący. W kontakcie z wodą zamienia się w gęstą, aromatyczną, myjącą pianę.

Prezentowany kosmetyk zawiera w swoim składzie naturalne ekstrakty z kiwi, grejpfruta i jabłka. Jest pełen witamin, minerałów i przeciwutleniaczy, które odżywiają, odświeżają i chronią skórę. Z kolei jego formuła jest biodegradowalna (łatwo ulega rozkładowi), oraz testowana dermatologicznie. 
Jak sami wiecie, żel pod prysznic jest kosmetykiem, który przede wszystkim ma za zadanie rozpuszczać tłuszcz i brud, oraz oczyszczać skórę. Ten od Oriflame radzi sobie z tym świetnie. Jest w miarę wydajny i dobrze się pieni, przez co nie trzeba go wylewać na siebie litrami, aby uzyskać efekt świeżej i czystej skóry. Zapach kosmetyku należy do bardzo przyjemnych, jednak nie pozostaje zbyt długo wyczuwalny. Poza tym nie wysusza i nie podrażnia skóry, a po kąpieli ciało jest gotowe na podjęcie kolejnych kroków, czyli m.in. nałożenie balsamu.

Odżywczy krem do rąk i ciała Milk & Honey Gold

 

SKŁAD: AQUA, GLYCERIN, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, BUTYLENE GLYCOL, CETYL ALCOHOL, GLYCERYL STEARATE SE, STEARYL ALCOHOL, PARAFFINUM LIQUIDUM, CETEARYL ETHYLHEXANOATE, CARBOMER, METHYLPARABEN, IMIDAZOLIDINYL UREA, CETEARETH-20, PROPYLPARABEN, PARFUM, STEARIC ACID, DIMETHICONE, DISODIUM EDTA, PALMITIC ACID, SODIUM HYDROXIDE, ISOPROPYL MYRISTATE, LINALOOL, HEXYL CINNAMAL, CITRONELLOL, ARACHIDIC ACID, LAURIC ACID, MYRISTIC ACID, HYDROXYCITRONELLAL, MEL, SINE ADIPE LAC, PHENOXYETHANOL, CI 47005, CI 14700


Skoro już wspomniałam o nawilżaniu ciała po kąpieli to pora zaprezentować Wam krem MILK & HONEY GOLD - produkt, który ma postać niewielkiego, estetycznego słoiczka. Bardzo ładnie prezentuje się na szafce w łazience. Jeśli zaś chodzi o jego zawartość, kosmetyk niezwykle kusząco pachnie i ma lekką formułę - osobiście spodziewałam się, że będzie gęsty i bardziej wydajny. Mimo tego przypadł mi on do gustu. Bardzo dobrze się wchłania i nie tworzy na skórze tłustego, lepkiego filmu. Pozostawia jedynie przyjemne uczucie nawilżenia i idealną gładkość. W sumie nawet lepiej, że jest nieco lżejszy niż myślałam, bo ciężkie kremy długo się wchłaniają, a skóra jest po nich tłusta i czasami brudzi ubrania.


Dużą zaletą opisywanego kosmetyku jest obecne w jego składzie mleko (nawilża, odżywia, zmiękcza skórę), oraz miód, bogaty w witaminy, minerały i kwas foliowy. Posiada on działanie złuszczające, odnawia i utrzymuje odpowiedni poziom nawilżenia. To przede wszystkim te 2 składniki sprawiają, że skóra po zastosowaniu kremu staje się miękka, jedwabista i promienna. Moje dłonie również z dnia na dzień wyglądają lepiej, a suche skórki znikają, z czego bardzo się cieszę :) Można więc powiedzieć, że ten kremik jest idealny na obecną porę roku. Koniecznie go wypróbujcie! :)

 Jak widzicie, opisane kosmetyki marki Oriflame niemal w 100% spełniają moje oczekiwania i działają tak, jak obiecuje producent.
 Polecam Wam jednak rozglądać się za promocjami, które są zmieniane co katalog :) Wtedy ceny produktów są znacznie niższe i można ich kupić więcej. Mówię Wam to jako zagorzała miłośniczka wszelkiego rodzaju kosmetyków :)

 
PS: Wszystkie produkty słynnej marki Oriflame możecie zakupić w sklepie online:
http://bit.ly/Oriflame_KatalogOnline lub 20% taniej dołączając do Klubu Oriflame:
KLIK


FACEBOOK: ORI-KONSULTANT

6 komentarzy:

  1. Tylko żel z tej gammy kosmetyków przetestowałam...zapach zniewalający.
    Odnośnie tuszu do rzęs, to jestem go bardzo ciekawa.
    Mam podobne rzęsy więc myślę,że poradzi sobie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze bardzo podobały mi się ich opakowania, takie gustowne, zachęcające do użycia i już z 20 lat temu bardzo lubiłam serię miodowo-mleczną, zwlaszcza jesienią lubię takie słodkie, bogate zapachy :) Reszty produktów nie znam, ale ten żel cytrusowy mógłby mi przypasować latem, latem lubię takie soczyste rześkości :))

    OdpowiedzUsuń
  3. posiadam taki tusz do rzęs :) polecam osobiście, ciekawe produkty tam masz :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Posiadam obecnie tusz do rzęs tej firmy i sprawdza się u mnie rewelacyjnie 🙂 Świetnie wydłuża rzęsy!

    Sylwia Szymkun

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam jeszcze okazji testować produktów tej marki. Bardzo mnie kuszą ich zapachy- perfumy uwielbiam. :D

    OdpowiedzUsuń

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie.

Copyright © 2014 BLOG TESTERSKI , Blogger