Patenty GOSI na domowe porządki!


Witajcie Kochani!

W najnowszym wpisie poruszę temat, jakim jest życie codzienne i zwykłe, ludzkie obowiązki. Każdy z nas w swoim domu pełni określone funkcje -  sprzątanie, gotowanie, a może i majsterkowanie. Najczęściej jednak 2 pierwsze czynności związane z porządkiem i królowaniem w kuchni są przeznaczone dla płci pięknej. Aby ułatwić nam te czynności wiele firm stara się tworzyć produkty, które mają swoje określone przeznaczenie. Dzisiaj właśnie zaprezentuję Wam kilka z nich. Są one wytworami marki Gosia, która od wielu już lat istnieje na polskim rynku i z roku na rok rozwija się coraz bardziej. Oczywiście wszystkie te działania mają swój cel. Jest to dbałość o zadowolenie każdego klienta i próba pozyskania nowych :) Nie da się też ukryć, że całe mnóstwo osób stawia właśnie na produkty Gosia, w tym także i ja, dlatego przedstawię Wam te, które przypadły mi do gustu najbardziej.




Nie znam kobiety, która by nie miała problemów z umyciem przypalonego rusztu w piekarniku lub grilla. Osadzony na każdym drucie tłuszcz staje się twardy i trudno się go pozbyć. Najlepszym rozwiązaniem na usunięcie zaschniętych resztek będzie użycie czyścika z uchwytem. Jest on o tyle wygodniejszy od takiego bez rączki, że nie musimy sobie niszczyć i brudzić dłoni, oraz paznokci. Produkt świetnie nadaje się też do czyszczenia przypalonych spodów garnków. Nie zaleca się go jednak stosować do delikatnych elementów, ponieważ będą powstawały nieestetyczne rysy.

Słynna magiczna gąbka to produkt do zadań specjalnych, który zazwyczaj pomaga w sytuacjach, kiedy brakuje nam pomysłu na wyczyszczenie danego elementu. Nie jest może bardzo trwała, gdyż z każdym użyciem ściera się jak gumka szkolna i przez to szybko jej ubywa, jednak może się okazać niezastąpiona. 


Za jej pomocą usuniemy brud z białych, gumowych elementów na sportowych butach. Nada się też do wyczyszczenia przeróżnych powierzchni plastikowych, śladów kredek, brudnych ścian, a nawet i fug. Wymaga jedynie namoczenia. Jest to moje wielkie odkrycie. Używam jej bardzo często i jestem zadowolona :)


Nie wyobrażam sobie życia bez tradycyjnego mopa na kiju i wiaderka z wyciskaczem. Dawniej podłogę myło się na kolanach, jednak teraz sama tego unikam. Nie jest to ani komfortowe, ani przyjemne. Dodam jednak, że zwykłe mopy sznurkowe zazwyczaj szybko stają się śmierdzące, a na podłodze pozostawiają smugi i frędzle. Mop marki Gosia to połączenie bardzo chłonnej mikrofibry i szorującej gąbeczki, która usunie każde zabrudzenie. Największą zaletą tego mopa jest fakt, że podłoga po umyciu jest nie tylko czysta, ale i prawie sucha. Naprawdę zostaje na niej bardzo niewiele wilgoci, która wysycha błyskawicznie. Dzięki temu nawet na wymagającym polerowanym gresie nie widać zacieków, ani żadnych resztek. Wszystko zostaje na mopie. Dla mnie to duże ułatwienie, ponieważ niektóre podłogi w moim domu są tak jasne, że wszystko na nich widać. Od kiedy jednak przerzuciłam się z mopa sznurkowego na ten z mikrofibry, problem z brzydkimi śladami zniknął. Cieszę się z tego, bo już nie muszę polerować podłogi ręcznie. 


Folia spożywcza to produkt, który zna już chyba każdy. Służy do przechowywania żywności, ale nie tylko. Wiele osób zabezpiecza za jej pomocą meble lub bagaż w trakcie przeprowadzki. Jest lepka i zajmuje niewiele miejsca. Obecność bezpiecznej ucinarki to tylko dodatkowa zaleta. Sama bardzo nie lubię, kiedy folia rozrywa się w trakcie ucinania i odwijania. Tutaj nie mam z tym najmniejszego problemu :) Wszystko zawsze idzie sprawnie i nie muszę się niepotrzebnie denerwować. 


Jak sami wiecie, w domu jest masa żywności, którą trzeba przechowywać lub przenosić w pojemnikach, aby nie straciła swojego aromatu i świeżości. Niestety takie pojemniki nie tylko sporo kosztują, ale też zajmują dość dużo miejsca. Jest jednak sposób, aby je czymś zastąpić. Marka Gosia w swojej ofercie posiada woreczki z suwakiem w 3 różnych rozmiarach, które są na tyle szczelne, że można w nich przenosić nawet zupę. Dzięki suwakowi wszystko to, co w nich przechowujemy będzie długo świeże i zabezpieczone np. przed niechcianymi molami spożywczymi lub wilgocią. 


W ten sposób przechowamy różnego typu płatki, makarony, kawę, przyprawy, a nawet drugie śniadanie. Dodam też, że woreczki są dość grube, a folia ma dobrą jakość, więc można ich używać wiele razy. W ten sposób oszczędzamy nie tylko pieniądze, ale i miejsce w lodówce, oraz szafkach.


Jest to gruba ścierka 2 - stronna, która z jednej strony posiada nylonową powłokę szorującą, a z drugiej - polerującą. Dzięki temu nie potrzeba nam już więcej innych ścierek w celu posprzątania łazienki. Ostrzejszą częścią wyczyścimy trudniejsze osady, w tym również kabinę prysznicową i wannę. Wyszorujemy wszystko to, co wymaga większych nakładów pracy. Z kolei stroną gładką zbierzemy nadmiar wody, wytrzemy kurz i wypolerujemy wszystkie lśniące elementy. Taka ilość zastosowań przekonała mnie do jej nabycia i jestem bardzo zadowolona, tym bardziej, że ścierka jest naprawdę wytrzymała i stworzona do zadań specjalnych.


W moim domu zawsze używało się zwykłych ścierek do wycierania kuchni i blatów. Niestety bardzo szybko zaczynały wydzielać brzydki zapach, co sprawiało, że równie błyskawicznie lądowały w koszu. Teraz najczęściej stosuję ściereczki gąbczaste, które po wyschnięciu robią się twarde i wymagają namoczenia ich wodą. Nie jest to absolutnie wada, ponieważ takie szybkie i dokładne wysychanie zapobiega powstawaniu bakterii. Ścierka dłużej zachowuje swoją świeżość i nie odstrasza zapachem. Oczywiście sama w sobie ma też wiele innych zalet. Nie pozostawia smug, jest bardzo chłonna i odporna na niszczenie. Można nią umyć zarówno kuchenkę, jak i stoły, blaty czy nawet płytki ścienne. Najlepsze jest to, że szybko zbiera nadmiar płynu i nie zostawia tzw. resztek, czyli się nie sypie :) Dla mnie to wielki plus. Za to ją sobie cenię najbardziej.



Komplet składa się z 2 różnych ścierek. Do głównych zadań szarej należy polerowanie szyb i usuwanie smug nawet bez użycia środków myjących. Z kolei fioletowa doskonale czyści brudne ramy okienne i parapety. Jest wyjątkowo chłonna i również nie wymaga użycia detergentów. Jeśli okna są bardzo brudne ja, mimo wszystko, czasami spryskuję je płynem do szyb, ponieważ wtedy wszystko schodzi szybciej. Nie jest to jednak wcale konieczne. 

Efekty możecie zobaczyć poniżej:


Jak sami widzicie, marka Gosia zawsze znajduje ciekawe patenty na różne (małe i większe) problemy, byle ułatwić nam codzienne zadania. Czy to sprzątanie, czy też gotowanie - wszystko to dzięki nim idzie znacznie sprawniej, a my nie musimy tracić tak wiele godzin na kombinowanie i szukanie własnych rozwiązań. Jest to o tyle fajne, że mamy więcej wolnego czasu, który możemy poświęcić dla siebie lub ukochanej rodziny. Myślę więc, że warto sobie ułatwiać życie. W końcu mamy je tylko jedno :)

A Wy poznaliście już produkty marki Gosia? Co o nich sądzicie?



3 komentarze:

  1. Miałam okazję używać kilku produktów tej marki, dzięki za przypomnienie, przy najbliższej okazji sięgnę po Twoje propozycje 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko od Gosi zachwyca 👌👌👌
    Testowałam już sporo produktów i nigdy się nie zawiodłam.
    Warto sięgnąć po tę markę...jest niezawodna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Same przydatne produkty i widać ze świetnie spełniają swoją funkcję 😍🤗 Chętnie kupię coś tej firmy i również wypróbuję ❤

    OdpowiedzUsuń

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie.

Copyright © 2014 BLOG TESTERSKI , Blogger